W 34. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia zremisowała ze Śląskiem Wrocław 3-3. Krakowianie umocnili się na 9. miejscu w tabeli.
4 maja: Cracovia - Śląsk Wrocław 3-3 (2-1)
0-1 Marcin Robak 28 (karny)
1-1 Michał Helik 40 (głową)
2-1 Krzysztof Piątek 42
2-2 Piotr Celeban 50 (głową)
3-2 Milan Dimun 66
3-3 Arkadiusz Piech 71
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółte kartki: Helik (4żk) - Augusto, Srnic. Widzów 2159.
CRACOVIA: Wilk - Fink, Helik, Datkovic, Pestka (78 Siplak) - Dimun, Covilo, Hernandez (73 Brock-Madsen) - Zenjov (57 Strózik), Rakels - Piątek.
ŚLĄSK: Słowik - Dankowski (56 Lwandowski), Celeban, Tarasovs, Cholewiak - Pałaszewski (56 Srnic), Augusto - Kosecki, Chrapek (69 Piech), Pich - Robak.
Cracovia i Śląsk (dzięki piątkowemu remisowi) mają już zapewniony dalszy ligowy byt. Na boisku padł remis także w pojedynku dwóch najlepszych aktualnie polskich snajperów ekstraklasy - Krzysztofa Piątka i Marcina Robaka, obaj zdobyli po jednym golu.
W I połowie optycznie przeważali wrocławianie, ale oddali tylko jeden celny strzał, z karnego w 28. minucie. Jedenastkę, podyktowaną za faul Helika na Tarasovsie, pewnie wykonał Robak.
Pod koniec tej części gry Pasy odrobiły stratę z nawiązką. W 40. minucie w poprzeczkę główkował Datkovic, a Helik dobił piłkę głową z metra. Dwie minuty później, po akcji Pestki i rykoszecie od obrońcy gości, w posiadanie futbolówki wszedł Piątek i płaskim strzałem z 12 m trafił do siatki przy prawym słupku. To 20. gol Piątka w tym sezonie.
Pięć minut po przerwie goście wyrównali po akcji defensorów. Cholewiak wyrzucił piłkę z autu, Tarasovs przebił ją głową do Celebana, który - także głową - pokonał Wilka.
W 59. minucie Cracovia mogła wyjść na prowadzenie, ale - po podaniu Strózika z prawej strony - Rakels uderzył z 10 m wysoko nad poprzeczką. Co się odwlecze... W 66. minucie Dimun przymierzył z 17 m w prawe "okienko" i było 3-2.
Rywale szybko pospieszyli z ripostą. Kosecki zagrał z prawego skrzydła wzdłuż bramki, a Piech strzelił z 3 m do "pustaka".
W ostatnim kwadransie bliżej zdobycia zwycięskiego gola byli miejscowi, a najbliżej w 77. minucie Helik, który z 4 m główkował prosto w interweniującego z refleksem Słowika.
Remis wydaje się sprawiedliwy. Więcej strzałów oddała wprawdzie Cracovia (16:10, celne 5:5), ale częściej przy piłce był Śląsk (53:47%).
st