W 33. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Sandecja przegrała w Szczecinie ze świętującą 70-lecie Pogonią 0-2. Sądeczanie zminimalizowali swoje szanse na pozostanie na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Pogoń Szczecin - Sandecja Nowy Sącz 2-0 (1-0)
1-0 Ricardo Nunes 42
2-0 Adam Buksa 51
Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Żółte kartki: Zwoliński, Dvali - Krachunov. Widzów 15 288.
POGOŃ: Załuska - Rapa (90+3 Matynia), Rudol, Dvali, Nunes - Drygas, Murawski - Delev (80 Niepsuj), Piotrowski, Frączczak - Buksa (70 Zwoliński).
SANDECJA: Gliwa - Krachunov (72 Straus), Baran, Piter-Bucko - Bartosz, Sovsic (57 Kolev), Kasprzak, Ksonz (81 Danek), Małkowski - Trochim, Piszczek.
Kto wie jak potoczyłby się mecz, gdyby w 8. minucie Piszczek wykorzystał sytuację sam na sam. Przegrał jednak pojedynek z Załuską. Później przewagę uzyskali portowcy. W 21. minucie szansę miał Buksa, lecz jego strzał z bliska obronił bramkarz, a po dobitce piłka trafiła w boczną siatkę. Gospodarze objęli prowadzenie w 42. minucie. Z lewej strony w "krótki" róg uderzył Nunes, a Gliwa popełnił błąd i futbolówka wpadła do bramki...
Na początku II połowy szczecinianie przypieczętowali wygraną. Próbował strzelać tuż sprzed pola bramkowego Murawski, ale był blokowany przez obrońców. Ostatecznie piłka spadła pod nogi Buksy. który z 3 m wkopał ją do siatki. Później Gliwę próbowali jeszcze pokonać Frączczak i Delev, lecz Gliwa udanie interweniował.
Pogoń wygrała zasłużenie, statystyka to także potwierdza: 19:8 w strzałach, 6:2 w celnych, 9:2 w kornerach, 58:42% w posadaniu piłki.
st