W 29. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Bruk-Bet Termalica Nieciecza pokonał 2-0 Cracovię. "Słonie" mają sposób na krakowian, na najwyższym szczeblu rozgrywkowym wygrały już 4 mecze, 2 zremisowały i ani razu nie przegrały...
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Cracovia 2-0 (0-0)
1-0 Szymon Pawłowski 77
2-0 Samuel Stefanik 90
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Szeliga - Dytiatjev. Widzów 2510.
BBT: Trela - Szeliga, Kupczak, Putivtsev, Grzelak - Ł. Piątek, Jovanovic - Gergel (85 Guba), Iancu (74 Stefanik), Pawłowski - Śpiączka (65 Gutkovskis).
CRACOVIA: Peskovic - Ferraresso, Helik, Dytiatjev, Pestka - Dimun - Zenjov (82 Brock-Madsen), Dąbrowski (42 Drewniak), Hernandez, Rakels (69 Culina) - K. Piątek.
Wygrana gospodarzy była zasłużona, oddali oni 8 strzałów, w tym 2 celne zakończone golami. Rywale 5-krotnie strzelali, lecz ani razu (!) na bramkę. To był bardzo słaby występ Pasów...
W I połowie godna odnotowania była tylko jedna sytuacja bramkowa. W 7. minucie Iancu dośrodkował z wolnego, ale Szeliga, będąc na bardzo dobrej pozycji, źle trafił w piłkę i w efekcie chybił.
Pod koniec tej części gry kontuzji kolana doznał powracający z 8-miesięcznej rekonwalescencji Damian Dąbrowski. Niestety, ale chyba zapowiada się kolejna dluższa przerwa utalentowanego i pechowego pomocnika zespołu krakowskiego.
Po przerwie inicjatywę mieli niecieczanie. W 46. minucie bliski powodzenia był Śpiączka, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez Dimuna.
W 67. minucie, po ładnej akcji zespołowej, Gutkovskis głową skierował futbolówkę z 5 m do siatki przy lewym słupku. Sędzia gola uznał, lecz po prawie 3 minutach zmienił decyzję, gdyż wideoweryfikacja VAR pokazała, iż na spalonym był uczestniczący aktywnie w tj akcji Kupczak...
Przez parę minut atakowała Cracovia, ale w 77. minucie na indywidualną akcję prawą stroną zdecydował się Pawłowski. Obrońcy nie zdołali mu odebrać piłki, przedarł się z nią w okolice narożnika "piątki", po czym - po nodze Dytiatjeva - posłał ją w "krótki" róg do bramki.
W 90. minucie gospodarze przypieczętowali cenne zwycięstwo z kontry. W jej końcowej fazie Pawłowski wślizgiem uprzedził Ferraresso, zagrał do Stefanika, który pewnie wykorzystał sytuację sam na sam z Peskovicem.
To była pierwsza wygrana "Słoni" w tym sezonie różnicą więcej niż jednego gola.
st