Wisła przegrała w środę ze Śląskiem 0-1 i nie zagra w Lidze Europy. Wystąpią w niej wrocławianie.
36. kolejka ekstraklasy: Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0-1 (0-0)
0-1 Robert Pich 78
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Barrientos, Uryga, Burliga, Głowacki (Wisła). Widzów 11 221.
WISŁA: Buchalik - Jovic, Głowacki, Guzmics, Burliga - Dudka (76 Boguski), Uryga (61 Stilic) - Barrientos (80 Stępiński), Jankowski, Guerrier - Brożek.
ŚLĄSK: Pawełek - Zieliński, Celeban, Pawelec, Dudu - Hołota, Danielewicz - F. Paixao, Grajciar, Pich - M. Paixao.
Krakowianie zagrali słabo, nie oddali przez cały mecz ani jednego celnego strzału! Rywale byli nieco lepsi i odnieśli zasłużone zwycięstwo.
Lepiej zaczęli gospodarze. W 12. minucie Guerrier uderzył zza szesnastki, nieznacznie pudłując. Później, po wrzutce Jovica, do główki skoczył Brożek, lecz Pawełek zdążył go ubiec. Końcówka I połowy należała do Śląska. Dwukrotnie chybił M. Paixao, a w 45. minucie F. Paixao strzelił z prawej strony pola karnego, ale Buchalik popisał się udaną interwencją. To był pierwszy celny strzał w tym spotkaniu...
Po przerwie goście nadal dążyli do rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść. W 57. minucie omal nie zaskoczył golkipera Wisły F. Paixao, trafiając z dużego kąta w zewnętrzną część lewego słupka.
W 65. minucie Biała Gwiazda mogła i powinna objąć prowadzenie. Zabawę Pawełka z piłką przerwał Brożek, podał do Stilica, który z kilkunastu metrów nie trafił w bramkę...
W 78. minucie padł jedyny gol. Grajciar zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Picha. Próbował przeszkadzać mu Burliga, ale bardziej chyba przeszkodził Buchalikowi, w efekcie po zderzeniu się wiślaków Pich wpakował futbolówkę do pustej bramki. To był drugi i ostatni celny strzał w tym meczu...
Krakowianie starali się wyrównać, ale nie wypracowali sytuacji bramkowej.
st