Legia - Wisła 1-0 w 35. kolejce ekstraklasy. Krakowianie rozegrali dobry mecz, mieli więcej szans bramkowych, ale szczęście było dziś przy drużynie warszawskiej.
Legia Warszawa - Wisła Kraków 1-0 (0-0)
1-0 Jakub Rzeźniczak 60
Sędziował Szymon Marciniak (Płock). Żółte kartki: Rzeźniczak, Brzyski, Saganowski - Jovic, Sadlok, Dudka, Guerrier. Widzów 24 429.
LEGIA: Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Lewczuk, Brzyski - Jodłowiec, Furman (87 D. Junior) - Żyro, Duda (65 Pinto), Kucharczyk - Saganowski.
WISŁA: Buchalik - Jovic (84 Garguła), Głowacki, Guzmics, Sadlok (79 Barrientos) - Dudka, Jankowski - Burliga, Stilic, Boguski (64 Guerrier) - Brożek.
Na Legii było przed meczem uroczyście. Legenda wojskowych, Lucjan Brychczy, otrzymał nominację na pułkownika.
W I połowie gospodarze mieli lekką przewagę, ale wypracowali tylko jedną dobrą sytuację bramkową. W 11. minucie Duda zakręcił Głowackim i z narożnika piątki uderzył w "krótki" róg. Buchalik był na posterunku.
Wiślacy dwukrotnie skontrowali, ich okazje były lepsze niż drużyny stołecznej. W 34. minucie Brożek dostał długie podanie od Sadloka, uprzedził Rzeźniczaka i mając przed sobą Kuciaka strzelił w bliższy róg, ale golkiper gospodarzy sparował piłkę na rzut rożny. Trzy minuty później z futbolówką pędził Stilic, zamiast podawać do wychodzącego na dobrą pozycję Brożka, sam próbował trafić do bramki. Został jednak w ostatniej chwili zablokowany przez Brozia.
Dwie minuty po przerwie krakowianie mogli objąć prowadzenie, lecz Burliga z prawej strony, z narożnika pola bramkowego, spudłował.
Wkrótce inicjatywę przejęli legioniści. W 57. minucie groźną akcję prawym skrzydłem przeprowadził Żyro, Buchalik szczęśliwie interweniował, pomogli mu jeszcze obrońcy. Za moment gospodarze jeszcze dwukrotnie stworzyli zagrożenie pod bramką Białej Gwiazdy. W 60. minucie strzelili - jak się okazało - zwycięskiego gola. Z wolnego, z okolicy prawego narożnika boiska, piłkę na dalszy słupek wrzucił Brzyski, a Rzeźniczak ubiegł Jovica i z 4 m wpakował ją do siatki.
Wiślacy starali się wyrównać i mieli dwie kapitalne okazje. W 64. minucie kończący zespołową kombinację Dudka został w ostatniej chwili przyblokowany przez ofiarnie interweniującego Brozia. W 72. minucie Guerrier uprzedził Kuciaka, po czym piłka dotarła do Stilica. Strzał Bośniaka zablokował z kolei Lewczuk, ratując swój zespół przed utratą bramki. Futbolówka odbiła się od słupka i wyszła na korner.
W końcówce krakowianie zepchnęli gospodarzy do defensywy, ale nie potrafili już wykreować sytuacji bramkowej. Wisła zasłużyła na remis, lecz więcej szczęścia miała dziś Legia.
ST