Wisła pokonała Koronę Kielce 2-0 i zapewniła sobie awans do grupy mistrzowskiej ekstraklasy. Fantastycznego gola zdobył Haitańczyk Wilde-Donald Guerrier, a wynik ustalił Maciej Jankowski.
29. kolejka: Wisła Kraków - Korona Kielce 2-0 (1-0)
1-0 Wilde-Donald Guerrier 36
2-0 Maciej Jankowski 53 (głową)
Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Żółte kartki: Głowacki, Dudka - Trytko. Widzów 10 079.
WISŁA: Buchalik - Jovic, Głowacki, Sadlok, Burliga - Dudka - Barrientos (68 Boguski), Jankowski, Stilic, Guerrier - Brożek (90+2 Uryga).
KORONA: Cerniauskas - Golański, Malarczyk, Dejmek, Sylwestrzak - Fertovs (77 Aankour), Jovanovic - Kiełb, Kapo, Carlos - Trytko (66 Porcellis).
Wiślacy byli znacznie częściej przy piłce, to oni prowadzili grę, natomiast ich rywale bazowali głównie na stałych fragmentach, które wykonywał Golański (18 dośrodkowań w całym meczu!). Właśnie po jego wrzutce z wolnego w 15. minucie kielczanie byli bardzo blisko uzyskania prowadzenia. "Główkę" Dejmka w znakomitym stylu sparował na bok Buchalik, do dobitki dobiegł Trytko, ale zamiast umieścić piłkę w siatce, tylko nieporadnie próbował podawać.
Gospodarze zrewanżowali się dwoma szansami Brożka (17. i 20. minuta), który jednak nie miał swego dnia.
Prawdziwy rewanż nastąpił w 36. minucie, gdy po wyrzucie z autu futbolówkę dostał na prawym skrzydle Guerrier. Korzystając z tego, że nikt go nie atakuje zszedł do środka i z ok. 30 m posłał potężną bombę. Strzał był fantastyczny, piłka wirowała w locie, wydawało się, że zmierza w środek bramki, ostatecznie wpadła w prawy górny róg!
Niedługo po przerwie Biała Gwiazda podwyższyła, używając broni kielczan. Z kornera na piąty metr dośrodkował Stilic, a Jankowski główkował do siatki przy prawym słupku. 2-0!
Dziesięć minut później krakowianie szczęśliwie uniknęli utraty gola. Po centrze Golańskiego Buchalik obronił w świetnym stylu "główkę" Sylwestrzaka, a następnie stojący na linii bramkowej Sadlok zablokował strzał Kapo z 3 metrów. Podczas tej interwencji dotknął piłki ręką, ale sędziowie tego nie zauważyli.
Między 71. a 80. minutą gospodarze mieli trzy bardzo dobre okazje. Najpierw Burliga (z podania Guerriera) po solowej akcji uderzył nad poprzeczką. Następnie Brożek (z podania Stilica) z 17 m strzelił obok słupka. Wreszcie Boguski (z podania Janowskiego), który będąc na czystej pozycji niepotrzebnie dogrywał do Brożka.
Korona jeszcze walczyła. W 82. minucie Kiełb omal nie zaskoczył z prawego skrzydła Buchalika, ale ten odbitą rykoszetem od obrońcy piłkę zdołał wyłapać przy "krótkim" rogu. Pięć minut później Jovanovic spudłował nieznacznie z 20 m. Na więcej kielczan nie było stać, ponieśli pierwszą w tym roku porażkę.
ST