Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
NIemiecki rywal zadbał o Wisłę jak o Real Madryt2014-01-19 18:01:00

Wisła Kraków przegrała  pierwszy sparing podczas pierwszego zgrupowania. W niedzielnym spotkaniu podopieczni trenera Smudy ulegli Eintrachtowi Frankfurt 0-2. Mecz doszedł do skutku dzięki Niemcom, którzy przysłali po krakowian ... samolot..


Wisła miała wylecieć do Frankfurtu w sobotę, ale z powodu mgły nie była w stanie.  Z pomocą przyszli rywale: - Siła wyższa, a dokładnie mgła spowodowała, że nie udało się nam wczoraj wylecieć. Bardzo mi się podoba to, że Eintracht nas tak szanuje i docenia, że postanowił wysłać po nas dzisiaj czarter. Zadbali o nasze zakwaterowanie, dojazd, jakbyśmy byli Realem Madryt. Można im z góry podziękować za szacunek i myślę, że ta współpraca może nam dużo dać w przyszłość – komentował sytuację Franciszek Smuda. - Widzieli u nas wielką determinację, aby zagrać ten mecz. Zastanawialiśmy się, czy nie jechać autokarem w nocy do Berlina, a stamtąd rano wylecieć do Frankfurtu. Byłoby to dla nas uciążliwe, ponieważ zawodnicy krótko spali zeszłej nocy, do tego doszedłby kolejny brak snu. Braliśmy również pod uwagę wylot z Warszawy bądź Wrocławia. Eintracht bardzo docenia to, co robimy, aby nie zburzyć ich harmonogramu przygotowań na tydzień przed startem Bundesligi.

Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy. W 15 min Djapka minął Łukasza Burligę i dośrodkował wprost do Meiera, który mocnym strzałem w róg pokonał Gerarda Bieszczada. W 34. minucie meczu ponownie gola strzelił Meier, pewnie wykorzystując rzut karny podyktowany przez arbitra za faul Arkadiusza Głowackiego na Aingerze.
 
Po przerwie Biała Gwiazda dalej musiała odpierać ataki przeciwników. W drużynie Eintrachtu bardzo aktywny był Djapka, który kilkakrotnie próbował podwyższyć wynik. Najbliżej tej sztuki był w 60 min spotkania, gdy mocno strzelił z 25 metrów, lecz Bieszczad sparował piłkę nad poprzeczkę. Wiślacy najlepszą okazję bramkową mieli pod koniec meczu, gdy groźną kontrę wyprowadził Michał Szewczyk i podał do Gordana Bunozy. Jego strzał okazał się jednak niecelny.
 
W poniedziałek Białą Gwiazdę czeka kolejny mecz kontrolny. Tym razem  w Grodzisku Wielkopolskim z Chrobrym Głogów (g. 16).
 
Eintracht Frankfurt – Wisła Kraków 2-0 (2-0)
1-0 Meier 15
2-0 Meier 34, karny
Eintracht: Trapp - Jung (68 Lanig), Zambrano, Russ, Djakpa - Aigner (68 Joselu), Rode (68 Schröck), Rosenthal (68 Barnetta), Schwegler (46 Madlung), Inui (68 Weis) -  Meier (68 Václav Kadlec)
Wisła: Bieszczad – Burliga, Głowacki, Chavez, Bunoza – Stjepanović (66 Nalepa) –  Burdenski (82 Uryga), Garguła (66 Szewczyk), Chrapek (71 Fryc), Martins (46 Popović) –  Sarki (82 Lucas).
wisla.krakow.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty