Najważniejszy mecz niedzielnej kolejki Polskiej Ligi Hokejowej odbył się w Oświęcimiu. Miejscowa Unia przegrała z Podhale 4-7 i tym samym unici już tylko mogą pomarzyć o awansie do czołowej szóstki.
Unia Oświęcim - Wojas Podhale Nowy Targ 4-7 (2-3, 1-4, 1-0)
Sędziował Paweł Meszyński z Warszawy. Kary: 22 – 20 minut. Widzów 2000.
1-0 Adamus - Modrzejewski 3:16 w przewadze
1-1 Sulka - Neupauer 7:44
2-1 Wojtarowicz - Gallo - Jakubik 8:24
2-2 Zapała - Gruszka 9:13 w przewadze
2-3 Baranyk - Łabuz 13:00
2-4 Bakrlik - Baranyk - Zborowski 24:28 w przewadze
3-4 Stachura - Bibrzycki 27:07
3-5 Voznik - Suur 29:11 w przewadze
3-6 Bakrlik - Baranyk - Voznik 32:52
3-7 Ivicic - Bakrlik - Baranyk 36:48 w przewadze
4-7 Szewczyk - Bucek 59:50 w podwójnej przewadze
UNIA: Szydłowski (25 Stańczyk) – Gallo, A. Kowalówka; Klisiak, Jakubik, Wojtarowicz – Javin, Obstarczyk; Stachura, Bibrzycki, Modrzejewski – Cinalski, Twardy; Szewczyk, Adamus, Buczek.
PODHALE: Zborowski – Dutka, Suur; Baranyk, Voznik, Bakrlik – Ivicic, Łabuz; Malasiński, Zapała, Gruszka – Sroka, Galant; Ziętara, Bryniczka, Kmiecik – Kret, Gaj; Kapica, Neupauer, Sulka.
Górale przystąpili do konfrontacji mocno skoncentrowani, z emanującą wolą zwycięstwa, ale... Już 4 minucie nie ustrzegli się błędu, tracąc gola grając w osłabieniu. Unici postawili się nowotarżanom i mimo iż ci doprowadzili do wyrównania, szybko odpowiedzieli kolejnym trafieniem. Dopiero gol zdobyty przez Zapałę (sprezentował go Cinalski) sprawił, iż zarysowała się przewaga Podhala.
- Ta część gry była bardzo wyrównana – twierdzi drugi trener „Szarotek”, Marek Ziętara. – Toczyła się w dobrym tempie. Oświęcimianie przystąpili do meczu z wola zwycięstwa, zagrali agresywnie, pressingiem, atakując nas już w tercji obronnej. To troszkę sprawiało nam problemów, ale udało się wyprowadzić trzy kontrataki, które przyniosły nam prowadzenie po 20 minutach.
Kibicom zmarkotniały miny po przerwie, kiedy podhalanie obnażyli wszystkie braki unitów. Ci nie mogli powstrzymać falowych ataków gości i coraz częściej wędrowali na ławkę kar. To była woda na młyn Podhala, które w mig wykorzystało nadarzającą się okazję i nie tylko zmusiło szkoleniowca gospodarzy do zmiany bramkarza, ale także zmuszone było przełknąć gorzką pigułkę w postaci straty czterech goli.
-
Ta tercja zdecydowała o naszym sukcesie – mówi Marek Ziętara. –
Dominowaliśmy na tafli, a co najważniejsze wreszcie zagraliśmy skutecznie. Skuteczność była dotychczas naszą największa bolączka, nie potrafiliśmy wykorzystywać czystych sytuacji. Tym razem była naszym atutem. W ostatniej tercji tempo gry siadło. Odniosłem wrażenie, że z gospodarzy „uszło powietrze”. Pogodzili się z porażką. My natomiast staraliśmy się grać uważnie w obronie. Popełniliśmy błąd w ostatnich sekundach, gdy graliśmy w trójkę przeciwko piątce gospodarzy. Sędzia musiał skorzystać z zapisu wideo, by rozstrzygnąć czy krążek trafił w poprzeczkę, czy też ześlizgnął się z niej i przekroczył linię bramkową. - Tracimy gole, które nie powinny paść i psychika zespołu siada - podsumował trener Unii, Josef Dobosz.
(LES)
GKS Tychy - Energa Stoczniowiec Gdańsk 3-1 (2-0, 1-0, 0-1)
1-0 Gonera - Proszkiewicz 7:11
2-0 Jakes - Parzyszek 16:29 w przewadze
3-0 Sokół - Bagiński 33:29 w osłabieniu
3-1 Rzeszutko - Kostecki 54:07
KH Sanok - Zagłębie Sosnowiec 8-4 (2-1, 2-1, 4-2)
1-0 Bigos - Cacho - Schneider 8:10
1-1 Dronia - Podlipni - Różański 16:32
2-1 Strzyżowski - Biały - Gawlina 17:59
3-1 Milan - Mermer - Rąpała 22:24 w osłabieniu
3-2 T. Da Costa - Luka - Bernat 29:32
4-2 Rapała - Sekac 34:53 w przewadze
4-3 Jaros - Gabryś 41:31
4-4 Dronia - Ślusarczyk - Podlipni 41:53
5-4 Biały - Solon 43:19
6-4 Sekac - Rąpała - Milan 44:22 w przewadze
7-4 Schneider - Cacho 48:57
8-4 Milan - Mermer - Rąpała 53:20
TKH Toruń - JKH GKS Jastrzębie 2-1 (1-1, 0-0, 0-0 - 0-0), karne 3-2
0-1 Zdráhal - Bartosz Dąbkowski 12:26 w przewadze
1-1 Porthen - Koseda 13:50
2-1 Dołęga decydujący karny
1. GKS Tychy 14 34 55-30
2. Cracovia 14 28 50-34
3. Zagłębie 14 26 65-54
4. Podhale 14 24 47-40
5. Stoczniowiec 14 23 54-47
6. JKH Jastrzębie 14 22 51-43
7. Naprzód 14 21 37-56
8. Unia 14 12 47-64
9. TKH Toruń 14 12 28-47
10. KH Sanok 14 8 40-59
AnGo