Z DOMIESZKĄ RETRO (56), Mundial z Krakowa (1)
30.06.2026 18:42 -

Podpowiedzi kadrowe
„TEMPO”, reportaż. „Szansa”
30.06.2026 18:11 -

(Reportaż Marka Latasiewicza o piłkarzu Wojciechu Ozimku wydrukowany W "Tempie" 4 października 1995 roku)
„TEMPO”: Ryszard Niemiec we wspomnieniu wnuka, Rafała Miżejewskiego
29.06.2026 09:39 -

Sztafeta pokoleń
„TEMPO”: Wspomnienie o Aleksandrze Cichowiczu
29.06.2026 09:14 -
Nie powiedzieliśmy sobie do widzenia…
„TEMPO”, wspomnienia. Adam Kasprzycki: Strzeliłem gola w lidze angielskiej!
29.06.2026 09:04 -
W redakcji „Tempa” rozpocząłem pracę w połowie studiów na Akademii Rolniczej w 1982 roku. Pracowałem na stanowisku korektora. Wydawało się, że miał to być epizod czasów studenckich, ale trwało to, z krótką przerwą, do końca sierpnia 1998 roku…
KSIĄŻKA. Pani Zwycięstwa – sportowy kryminał
25.06.2026 14:17 -

Niedawno została wydana powieść Pawła Fleszara, „Pani Zwycięstwa”, która łączy wątki kryminalne, sensacyjne i romansowe z tematyką piłkarską i dziennikarską.
Specjalność „Tempa” - Skarby Kibica
12.06.2026 06:37 -
„TEMPO”, wspomnienia. Majka Lisińska-Kozioł: Szkoła życia i przecieranie szlaku
12.06.2026 02:34 -

Jakiś czas po skończeniu prawa (potem zrobiłam też podyplomowe dziennikarstwo na UJ) szef krakowskiego „Tempa” redaktor Ryszard Niemiec przyjął mnie do redakcji. Na początku powierzał mi do obsługi dyscypliny, których nie uważali za poważne koledzy zafascynowani piłką nożną, boksem, żużlem, hokejem czy koszykówką. Zresztą w tamtym czasie w redakcjach sportowych właściwie nie było dziennikarek. W „Tempie” trochę później pisywała nieżyjąca już dziś Anna Idzikowska. W jakimś sensie my obie przecierałyśmy w tej redakcji kobiece sportowe dziennikarskie szlaki.
„TEMPO”, wspomnienia. Marek Gilarski: Miałem szczęście, że zdążyłem
12.06.2026 02:05 -

„Napisałeś po polsku i widać, że się orientujesz. Jednak nie zaczniesz od kolarstwa. Redaktor Jan Frandofert wyśle cię na jakiś lokalny mecz piłkarski”.
„TEMPO”, wspomnienia. Maciej Wicherek: W dobrej pamięci na zawsze
12.06.2026 01:47 -

Mam już tyle lat, że pamiętam jak Tata przeniósł się do "Tempa". Zawdzięczał to śp. Ryszardowi Niemcowi, któremu też mogę coś zawdzięczać, a mianowicie działalność w MZPN. Pewnie bym wolał, by Tata „dostał” piłkę nożną, bo chodzilibyśmy razem na mecze mojego ukochanego klubu. Ale dostał kolarstwo, co miało plus w postaci wyjazdów na Wyścig Pokoju (kto z urodzonych później pamięta jaka to była ważna impreza).