„TEMPO”, wspomnienia. Robert Walczak: Ale to już było…
12.06.2026 01:22 -
Miała na imię Kazia. W latach wczesno młodzieńczych była najważniejszą osobą mojego życia. Dzięki niej wszedłem w świat, który mnie zahipnotyzował na długie lata. Przyznam od razu, ładna nie była. Po 40-stce, może trochę przed 50-tką. Włosy czarne, nienagannie upięte w kok. Patrzyłem w jej brązowe oczy z nadzieją, że o mnie pamięta. Za każdym razem sobie powtarzałem, przecież mnie zna i doskonale wie, jak sprawić, by mój dzień był pełny emocji, wrażeń, a i niejednokrotnie wypieków na twarzy...
„TEMPO”, wspomnienia. Jan Otałęga: Musicie to drukować?!
11.06.2026 01:14 -

Do „Tempa” trafiłem w 1981 roku w trakcie pewnego przełomu w redakcji. Odchodzili na emeryturę starsi dziennikarze, redaktor naczelny Edward Gretschel zatrudniał młodych. Pojawili się wtedy Jurek Cierpiatka, Rysiek Kołtun, Marek Latasiewicz, Krzysiek Mrówka i inni koledzy.
„TEMPO”, wspomnienia. Artur Krochmal: Dawniej i dziś
11.06.2026 00:37 -
DZIŚ. Kwiecień 2025 r.
W chwili gdy piszę te słowa mam 60 lat i coraz bardziej koncentruję się na dniu dzisiejszym. Oczywiście, że mam plany, ale wyznacza je coraz częściej świadomość kruchości życia i ich perspektywy są coraz krótsze…
„TEMPO”, wspomnienia. Jerzy Mucha: Moje 20 lat w szybkim „Tempie”
11.06.2026 00:19 -
Dość długo zastanawiałem się, co tak naprawdę mógłbym napisać o mojej ponad 20-letniej przygodzie zawodowej z „Tempem”? Im dłużej o tym myślałem, tym większe miałem kłopoty, by wybrać te wspomnienia, które będą mi jeszcze towarzyszyć długie lata. Ostatecznie postanowiłem potraktować te dwie dekady odwzajemnionej miłości do gazety na zupełnym luzie, czyli – jak to mówi najmłodsze pokolenie – na lajcie…
„TEMPO”, wspomnienia. Marian Czakański: Przystanek „Tempo”
11.06.2026 00:06 -
Gdy jeszcze jako student, a wtedy już korektor „Sportu”, szedłem do redakcyjnego archiwum, by sięgnąć po zszywkę „Tempa” z felietonem redaktora naczelnego Ryszarda Niemca (od tego się zaczynało lekturę), nigdy nie sądziłem, że będzie mi dane zostać członkiem kierowanego przez Niego zespołu.
„TEMPO”, wspomnienia. Jacek J. Gucwa: Między Wielopolem, Warneńczyka, Aleją Pokoju i… Paryżem!
10.06.2026 23:55 -

Mam prawo do porównań i ocen! Upoważnia mnie do tego osiemdziesiąt lat życia, z czego ponad pięćdziesiąt przeżytych jako dziennikarz sportowy. W trakcie tego półwiecza zebrałem doświadczenia, pracując w redakcjach sportowych TVP (tej w Warszawie na Woronicza i na krakowskich Krzemionkach), w Canal+ i Eurosporcie, coś swego czasu robiłem dla radia, ale lwią część mojej kariery spędziłem w gazetach: katowickim „Sporcie” (tam debiutowałem jeszcze jako student dziennikarstwa na UW, już w lutym 1972 r.), „Przeglądzie Sportowym” i oczywiście w moim kochanym „Tempie”. Gazecie, w której dotrwałem do emerytury. Nie skłamię jeśli stwierdzę, że to właśnie „Tempo” zadecydowało o moim dorosłym życiu! A było tak…
„TEMPO”, wspomnienia. Barbara Rotter-Stankiewicz: W rodzinnym „Tempie”
10.06.2026 11:21 -

Pierwsze wspomnienie związane z "Tempem"? Tata przyjechał na rowerze z redakcji na Błonia, gdzie byłam z mamą na spacerze. Przez całą drogę do domu, prowadząc rower opowiadał o plebiscycie na nazwę nowego pisma. Czytelnicy zaproponowali „Tempo”. Ten tytuł został później uzupełniony: wiadomości sportu i turystyki.
„TEMPO”, wspomnienia. Wojciech Olszówka: Zaczęło się od Wembley
26.05.2026 22:41 -

To było w październiku 1973 roku. Dobrze pamiętam wstawanie przed 7 rano, aby po szybkiej toalecie i kilku łykach herbaty, wskakiwać do rozgrzewającego się już na podwórzu willysa. Po chwili ruszaliśmy z geodetą w podgorlickie lasy. Tutaj znalazłem tymczasowe zajęcie, by podczas chodzenia z łatą zastanowić się, co chcę dalej robić.
„TEMPO”, felieton. „I love you, Erwina”
21.05.2026 13:06 -

Felieton zamieszczony w "Tempie" 5.04.1990 r.
„TEMPO”. Felietonowa ekstraklasa
21.05.2026 09:12 -

Każdy miał swój sposób czytania „Tempa”. Jedni zaczynali od wyników, tabel i sprawozdań, bo prasa nie miała konkurencji w postaci internetu i smartfonów. Inni otwierali gazetę na stronach, na których publikowane były felietony, które przez długie lata były wizytówką gazety, magnesem przyciągającym czytelników. Jeszcze dziś można spotkać kibiców, którzy na pytanie z czym kojarzy im się „Tempo” odpowiadają: z dobrymi felietonami. Na tę opinię zgodnie pracowali nie tylko dziennikarze związani z gazetą, ale także autorzy z innych środowisk.