Wisła Kraków przegrała w Zabrzu z wicemistrzem kraju Górnikiem 1-2. Biała Gwiazda ponad pół godziny grała w przewadze liczebnej, ale gospodarze skutecznie się bronili.
4. kolejka piłkarskiej ekstraklasy
16.08.2026: Górnik Zabrze - Wisła Kraków 2-1 (1-0)
1-0 Lukas Sadilek 27
2-0 Maksym Khlan 53 (wolny)
2-1 Jordi Sanchez 55
Sędziował Damian Sylwestrzak (Wrocław). Żółte kartki: Liseth (2), Gonzalez - Ertlthaler, Duda, Uryga, Maisonneuve. Czerwona kartka: Liseth (G, 56, druga żółta). Widzów 27 659.
GÓRNIK: Schulze - Sacek (90 Warczak), Janicki, Josema, Zmrzly (78 Janża) - Gonzalez, Sadilek, Urbański (78 Prekop), Bernardo (60 Bochniewicz), Khlan (90 Dietz) - Liseth.
WISŁA: Łubik - Lelieveld, Uryga, Maisonneuve, Krzyżanowski (89 Mikulec) - Duarte (86 Youan), Ertlthaler, Duda (71 Igbekeme), Bożic (72 Kuziemka) - Rodado, Sanchez.
Kto wie jak by się potoczył mecz gdyby na początku Sanchez trafił głową do siatki. Kapitalnie spisał się jednak Schulze broniąc zabrzan przed utratą gola. Gol padł, ale dla miejscowych. Dośrodkował Urbański, piłka spadła środek pola karnego, kopnął ją Sadilek i trochę przypadkowo zdobył bramkę. Po przerwie Górnik podwyższył. Khlan z wolnego z 17 m pokonał Łubika. Po chwili krakowianie złapali kontakt. Po centrze Krzyżanowskiego futbolówka trafiła w poprzeczkę, dopadł jej Sanchez i strzelił swego gola nr 5 w ekstraklasie. Za moment czerwoną kartkę (za drugą żółtą) zobaczył Liseth i górnicy grali w dziesiątkę. Ich defensywa spisywała się do końca spotkania bezbłędnie i wynik już się nie zmienił.
W swoim trzecim meczu Górnik odniósł trzecie zwycięstwo i jest jedynym w ekstraklasie zespołem bez straty punktu. Wisła w swoim drugim spotkaniu wyjazdowym doznała drugiej porażki.
Statystyka meczu: strzały 7:12, celne 5:5, kornery 6:3, posiadanie piłki 36:64%