Organizatorzy Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver spodziewają się demonstracji różnych grup społecznych w trakcie trwania rywalizacji. Zapewniają jednak, że nie wpłynie to na przebieg imprezy.
- Spodziewamy się, że protesty wystąpią, choć nie w takich ilościach, jak wcześniej szacowano - powiedział Dave Cobb z Komitetu Organizacyjnego igrzysk. - Nasze siły porządkowe są gotowe do odpowiedniej reakcji w przypadku łamania prawa.
Protesty będą zorganizowane przez część mieszkańców Vancouver, niezadowolonych z obecnej sytuacji w regionie. Oni właśnie opowiedzieli się przeciwko organizacji imprezy w referendum w 2003 roku, twierdząc, że pieniądze przeznaczone na igrzyska, można byłoby przekazać na rozwiązywanie takich problemów, jak ubóstwo czy bezdomność.
- To jest ich prawo do wyrażania swoich opinii, ale jestem przekonany, że nie będzie to problemem dla organizatorów i nie zakłóci to ceremonii otwarcia, a także zawodów - dodał wiceprezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, Thomas Bach.
ZIO w Vancouver rozpoczną się 12 lutego.
ASInfo