We wtorek 13 listopada w Zakopanem zmarł w wieku 89 lat Tadeusz Kaczmarczyk, jeden z najwybitniejszych trenerów w historii polskiego narciarstwa, wychowawca najlepszych polskich kombinatorów norweskich, a także austriackich i szwajcarskich medalistów olimpijskich. Wiedzę i umiejętności zdobył w Polsce, ale największe sukcesy odniósł poza granicami naszego kraju, pracując z Austriakami i Szwajcarami.
Narciarstwo zaczął uprawiać już przed drugą wojną światową. Startował w skokach, biegach i zjazdach, a jego ulubioną dyscypliną była kombinacja norweska. 12 razy został akademickim mistrzem Polski, zdobywał także medale mistrzostw świata studentów. Sport udanie łączył z nauką. Po wojnie ukończył studia na Wydziale Górniczym Akademii Górniczo-Hutniczej.
Jako trener biegów narciarskich wziął udział w igrzyskach olimpijskich w Cortina d'Ampezzo w 1956 roku i w Innsbrucku w 1964 roku. Był też jednym z pierwszych trenerów Franciszka Gąsienicy Gronia, pierwszego polskiego medalisty olimpijskiego w sportach zimowych.
W 1966 roku został trenerem kadry polskich kombinatorów norweskich. Jego podopieczni stanowili czołówkę światową, ale na igrzyskach w Grenoble (1968), Sapporo (1972) i Innsbrucku (1976) medalu nie zdobyli. Na podium stanął jedynie Stefan Hula podczas MŚ 1974 (brąz).
W latach 1979-89 pracował w słynnej szkole w austriackim Stams. W tym czasie był dla Austriaków i Szwajcarów prawdziwym sportowym guru. Niezwykłe były dla Niego igrzyska w Calgary w 1988 roku, gdzie na podium stawali jego wychowankowie - Szwajcarzy Hippolyt Kempf i Andreas Schaad oraz Austriak Klaus Sulzenbacher.
Pogrzeb Tadeusza Kaczmarczyka odbędzie się w piątek 16 listopada o godzinie 14:00 na cmentarzu przy ulicy Nowotarskiej.
Źródło: Alicja Kosman / PZN na podstawie: Tygodnik Podhalański http://archive.is/4QPu
Więcej - kliknij tutaj