Pięciu Polaków zabierze trener kadry A Łukasz Kruczek do norweskiego Vikerund, gdzie w najbliższy weekend odbędzie się Puchar Świata w lotach na świeżo wybudowanej największej skoczni na świecie - HS 225. Są niespodzianki w składzie.
Po dzisiejszym treningu w Wiśle Malince trenerzy zdecydowali, że do Vikersund wyruszą: Adam Małysz, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot oraz Marcin Bachleda. Dla Macieja Kota będzie to pierwsza okazja do sprawdzenia swoich sił na skoczni do lotów - od razu na największej skoczni na świecie. - Nie boimy się wystawić go od razu na tak dużym obiekcie. Uważamy, że Maciek sobie poradzi - mówi drugi trener kadry Zbigniew Klimowski.
W składzie nie znalazł się Stefan Hula, który postanowił w domu spokojnie przygotowywać formę do mistrzostw świata w Oslo. Stefan od wczoraj trenuje na skoczni w Wiśle Malince, a dziś dołączyli do niego także pozostali kadrowicze. - Skakaliśmy do południa i po południu. Warunki były bardzo dobre, z tym, że do południa mocno wiało. Później wiatr się już uspokoił. Wyciąg jest oczywiście nadal nieczynny, w dodatku na razie nie ma żadnych widoków na to, że zdołają go uruchomić tej zimy. W związku z tym wyjeżdżaliśmy na górę skoczni jeepem, który zapewnił nam COS. Szło to całkiem sprawnie - ocenił trener Klimowski.
W piątek odbędą się kwalifikacje do konkursów Pucharu Świata w Vikersund. Skocznia do lotów została dziś oficjalnie otwarta, a pierwszy skok oddał na niej Vegard Svensen, który lądował na 162 metrze. Najdłuższą odległość uzyskał Andreas Vilberg - 218 metrów.
Alicja Kosman/PZN