Nadal nie jest pewne, czy Adam Małysz będzie mógł wystartować w inauguracyjnych zawodach Pucharu Świata w Kuusamo. Lekarze, opiekujący się naszym najlepszym skoczkiem, Rafał Kot oraz Aleksander Winiarski, ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą we wtorek wieczorem.
- Adam cały czas poddawany jest zabiegom, zleconym przeze mnie i doktora Winiarskiego. Na razie jest jeszcze za wcześnie, żeby coś tu wyrokować, jeśli chodzi o jego start w Kuusamo. Daliśmy sobie czas do wtorku wieczorem, bowiem każdy dzień zabiegów więcej robi różnicę, a chcemy mieć pewność, że ze startem w Kuusamo nie będzie wiązało się żadne ryzyko dla zdrowia Adama - mówi Rafał Kot.
- Zabiegi, którym Adam jest poddawany, służą zmniejszeniu opuchlizny w kolanie. Adam nie musi nigdzie daleko jeździć, wszystkie te zabiegi są wykonywane na miejscu, w Wiśle. Tu nie ma żadnej filozofii, to podstawowe zabiegi z zakresu rehabilitacji - tłumaczy były fizjoterapeuta polskiej kadry.
- Obrzęk kolana cały czas się zmniejsza, wszystko idzie w dobrym kierunku, zgodnie z naszymi prognozami, ale nadal nie jest idealnie. Taki rodzaj urazu potrzebuje czasu, nie można tego wyleczyć w ciągu jednego dnia. Nie możemy z decyzją zwlekać jednak dłużej niż do wtorku wieczór, ponieważ Adam musi przygotować się do wyjazdu - opowiada Kot.
- Tego stawu kolanowego nie można na razie obciążać, więc jakikolwiek trening siłowy czy skocznościowy jest wykluczony, to wszystko musi się najpierw zagoić. Parodniowy odpoczynek jednak nie powinien Adamowi zaszkodzić, a głód skakania mu nawet może pomóc. Najważniejsze jest jednak zdrowie zawodnika, nie warto ryzykować dla jednych zawodów, ale Adam jest nastawiony bojowo do sezonu i nikt nie będzie go na siłę zatrzymywał w domu - zakończył Rafał Kot.
Tadeusz Mieczyński/skijumping.pl