TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Piłkarska reprezentacja Polski w finale baraży o awans na mistrzostwa świata 2022 pokonała na Stadionie Śląskim w Chorzowie Szwecję 2-0.
Biało-czerwoni awansowali na czwarty z rzędu wielki turniej piłkarski. Po EURO 2016 i 2020, a także mundialu 2018 w Rosji, przyszedł czas na MŚ 2022. #KierunekKatar!
Polska – Szwecja 2-0 (0-0)
1-0 Robert Lewandowski 49 (karny)
2-0 Piotr Zieliński 72
Sędziował Daniele Orsato (Włochy). Żółte kartki: Góralski, Moder, Lewandowski, Bielik – Isak, Kulusevski. Widzów 54 078.
POLSKA: Wojciech Szczęsny – Matty Cash, Kamil Glik, Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński – Piotr Zieliński (89 Adam Buksa), Krystian Bielik, Jacek Góralski (46 Grzegorz Krychowiak), Jakub Moder, Sebastian Szymański – Robert Lewandowski.
SZWECJA: Robin Olsen – Emil Krafth, Victor Lindelöf, Marcus Danielson (79 Zlatan Ibrahimović), Ludwig Augustinsson – Dejan Kulusevski, Kristoffer Olsson (80 Jesper Karlsson), Jesper Karlström (67 Mattias Svanberg), Robin Quaison (66 Anthony Elanga), Emil Forsberg – Alexander Isak.
To miało być wielkie święto futbolu i było. Reprezentacja Polski po 496 dniach wróciła na Stadion Śląski, by właśnie w „Kotle Czarownic” wywalczyć awans na mistrzostwa świata 2022. Obiekt w Chorzowie był już areną wielu niezapomnianych meczów, które trwale zapisały się w historii i pamięci polskich kibiców. Właśnie tutaj w przeszłości biało-czerwoni świętowali awanse na mistrzostwa świata w Argentynie (1978), Meksyku (1986) oraz Korei Południowej i Japonii (2002). Teraz chcieli zrobić wszystko, aby ta lista wydłużyła się o Katar 2022. Magia „Kotła Czarownic”, gorący doping i wsparcie kibiców, z pewnością miały w tym drużynie narodowej pomóc.
Tuż przed spotkaniem w Chorzowie spadł rzęsisty deszcz. Polacy od pierwszych minut wyszli ustawieni bardzo wysoko i starali się kreować grę. W 10. minucie świetnie prawą stroną boiska do ataku podłączył się Matty Cash i posłał dobre dośrodkowanie w pole karne, ale Robert Lewandowski niecelnie strzelił głową. Chwilę później kapitan reprezentacji Polski przeprowadził ładną dwójkową akcję z Sebastianem Szymańskim, lecz 22-letni pomocnik zbyt mocno wrzucił futbolówkę w pole karne Szwedów.
Rywale odpowiedzieli w 13. minucie. Płaski strzał oddał Alexander Isak, ale pewnie obronił Wojciech Szczęsny. Pięć minut później w pole karne Polaków wpadł Emil Forsberg i silnie uderzył lewą nogą, ale nasz bramkarz zdołał odbić piłkę. Następnie Szwedzi dwukrotnie próbowali mocnych dośrodkowań w pole karne Polaków, ale w szesnastce górował Kamil Glik, który najpierw wygrał pojedynek główkowy z Isakiem, a potem z Robinem Quaisonem. Dobrze rywali blokował również Jan Bednarek. W środku pola dzielił i rządził Jacek Góralski, aktywni byli Jakub Moder oraz Szymański. Ogromną ochotę do gry przejawiał również Cash, który co chwila podłączał się do akcji ofensywnych. W 26. minucie miał nawet szansę na zdobycie bramki, lecz źle złożył się do strzału i skiksował.
Polacy nie zamierzali zwalniać tempa. 60 sekund później świetnie piłkę w obronie wyłuskał Piotr Zieliński, futbolówka trafiła na lewe skrzydło do Sebastiana Szymańskiego, który popędził do przodu i dograł w pole karne do Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji Polski opanował futbolówkę, lecz zablokowali go obrońcy. „Lewy” ruszył za piłką, wycofał ją przed pole karne do Góralskiego, a ten wypuścił prawym skrzydłem Casha, który mocno dośrodkował w pole karne, lecz Szwedzi wybili futbolówkę za boisko. Gra Polaków mogła się naprawdę podobać, kibice na zapełnionym po brzegi Stadionie Śląskim co chwila nagradzali zespół brawami.
W 31. minucie znowu spróbowali Szwedzi. Mocne dośrodkowanie w pole karne Ludwiga Augustinssona, ale wysoko w powietrze wyskoczył Szczęsny i pewnie złapał futbolówkę. Chwilę później dośrodkowanie Dejana Kulusevskiego przeszyło nasze pole bramkowe. Na całe szczęście, bo było naprawdę groźnie. Tuż przed przerwą na Stadionie Śląskim zgasła część jupiterów. Już kiedyś to widzieliśmy, a właściwie to… nie widzieliśmy. W meczu z Kazachstanem w październiku 2007 roku na stadionie Legii Warszawa całkowicie zgasło światło i spotkanie zostało przerwane na pół godziny. Gdy naprawiono awarię, Euzebiusz Smolarek zdobył trzy bramki dla Polski i zapewnił zwycięstwo. Tym razem nie było jednak powtórki z rozrywki. Organizatorzy sprawnie usunęli usterkę i mogliśmy rozpocząć drugą połowę.
Isak zagrał w polu karnym do Kulusevskiego, a ten bez namysłu uderzył na bramkę Szczęsnego, lecz bramkarz Juventusu FC pewnie złapał piłkę. Rozgrywał fantastyczne spotkanie. Polacy odpowiedzieli na tę akcję natychmiast. Szymański podał do wprowadzonego w przerwie Grzegorza Krychowiaka (zastąpił Jacka Góralskiego, który miał na koncie żółtą kartkę), który został przewrócony w polu karnym przez Jespera Karlströma. Sędzia Daniele Orsato nie miał żadnych wątpliwości i odgwizdał „jedenastkę”, którą pewnie, w swoim stylu, na gola zamienił Robert Lewandowski. „Kocioł Czarownic” eksplodował z radości.
Szwedzi ruszyli do odrabiania strat i mieli doskonałą okazję w 58. minucie. Isak zagrał na wolne pole do wybiegającego przy dalszym słupku Forsberga, ten błyskawicznie uderzył, ale świetnym refleksem popisał się Szczęsny i sparował piłkę na rzut różny. Chwilę później szczęścia spróbował z kolei Moder, ale jego strzał z dystansu złapał Robin Olsen.
Biało-czerwoni dalej atakowali. To był ich mecz, to był ich wieczór. W 72. minucie Zieliński wykorzystał nieporozumienie szwedzkich obrońców i po krótkim rajdzie wykończył sytuację sam na sam z bramkarzem. „Kocioł Czarownic” zagotował się do czerwoności. Szansę na podwyższenie wyniku miał jeszcze Jan Bednarek, a także dwukrotnie Lewandowski, ale rewelacyjnie bronił Olsen. Polacy w końcówce mądrze utrzymywali się przy piłce, nie popełniali najmniejszych błędów. Wygrali 2-0 i pojadą na mistrzostwa świata w Katarze. Stadion Śląski znowu okazał się szczęśliwy dla reprezentacji. Brawo drużyna, brawo selekcjoner Czesław Michniewicz!
PZPN.PL
Baraże UEFA
Ścieżka A:
Walia - Austria 2-1, Szkocja - Ukraina ???
Walia - ???
Ścieżka B:
Rosja - Polska w.o., Szwecja - Czechy 1-0 po dogrywce
Polska - Szwecja 2-0
Ścieżka C:
Włochy - Macedonia Północna 0-1, Portugalia - Turcja 3-1
Portugalia - Macedonia Północna 2-0
- Polscy ampfutboliści wygrali w Tokio
- Środa, 21 stycznia 2026 r.
- AUSTRALIAN OPEN. Pięć polskich zwycięstw
- Lwy Terangi lepsze do Lwów Atlasu
- EHF EURO 2026. Islandia też za mocna dla biało-czerwonych
- HOKEJ. JKH pokonał Zagłębie, Unia liderem
- SHORT TRACK (ME). Dwa medale bialo-czerwonych
- Wtorek, 20 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 19 stycznia 2026 r.
- ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE (ME). Gruzińskie złoto
- RAJD DAKAR. Al-Attiyah po raz szósty
- SNOWBOARD. Król-Walas na podium PŚ (akt.)
- Brotherm Kraków najlepszy w XII Memoriale Stanisława Syrdy
- RB LIPSK - BAYERN 1-5 (FOTO)
- AMPFUTBOL. Wysokie zwycięstwo nad Indonezją
- Synerise SA sponsorem tytularnym Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana
- 12 drużyn w XII Memoriale Stanisława Syrdy
- EHF EURO 2026. Wysoka porażka z Węgrami
- HOKEJ. Stalowe Pierniki zatrzymały Unię
- Zmiany w Sandecji
- LK UEFA. Lech z Kuopio, Jagiellonia z Fiorentiną
- Wembanyama zadebiutuje w Sosnowcu
- AMPFUTBOL. Zwycięstwo nad Hiszpanami
- Niedziela, 18 stycznia 2026 r.
- Mecze TAURON Hokej Ligi online w TVP Sport
- Sobota, 17 stycznia 2026 r.
- Monte Carlo - rajd, który uczy pokory
- Piątek, 16 stycznia 2026 r.
- SIATKÓWKA. ZAKSA - SKRA (FOTO)
- Surinam ma nowego trenera
- Mikaela Shiffrin po raz 107!
- Jota Gonzalez wybrał osiemnastkę na EHF EURO 2026
- Czwartek, 15 stycznia 2026 r.
- Środa, 14 stycznia 2026 r.
- Wszystkie nagrody dla Bogdanki LUK Lublin (FOTO)
- Superpuchar dla Barcelony, gol Lewandowskiego
- KOSZYKÓWKA. Puchar Polski dla Ślęzy
- ZAKOPANE. Lanisek dedykuje zwycięstwo Stochowi
- Kolejny, historyczny sukces siatkarzy Bogdanki LUK Lublin: do kolekcji Puchar Polski
- HOKEJ. Mistrz pokonał lidera
- PIŁKA RĘCZNA. Remis z Serbami
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Sześć złotych medali!
- UNITED CUP. Do trzech razy sztuka, triumf biało-czerwonych!
- Wtorek, 13 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 12 stycznia 2026 r.
- Krakowski finał Pucharu Polski siatkarzy: po raz pierwszy do Lublina czy po 39 latach znów do Rzeszowa?
- Klaudia Zwolińska laureatką Plebiscytu PS
- ZAKOPANE. Biało-czerwoni na podium
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Złota polska sobota
- PIŁKA RĘCZNA. Wygrana z Serbami
więcej wiadomości >>>





