Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Reprezentacja > Wiadomości reprezentacja
Jerzy Brzęczek: Zbyt wiele prostych błędów2018-10-12 06:46:00

– Dwie bramki dla rywali padły po naszych błędach. Pierwsza z nich została stracona po złym ustawieniu. Przy drugiej nie mogliśmy sobie pozwolić, żeby zawodnik tak uciekał w stronę bramki. Popełniliśmy zbyt wiele prostych błędów. Nie można mówić tylko o linii obrony, bo wpływ na to ma także cały zespół – powiedział na konferencji prasowej po meczu Polska - Portugalia trener Jerzy Brzęczek.


O Bartoszu Bereszyńskim i formacji defensywnej:

- Bartosz Bereszyński niestety doznał urazu po zderzeniu z przeciwnikiem. Pytaliśmy go czy może grać, ale kręciło mu się w głowie, narzekał na bóle. Jego dyspozycja nie była odpowiednia, więc zdecydowaliśmy, że w przerwie zostanie zmieniony. Dwie bramki dla rywali padły po naszych błędach. Pierwsza z nich została stracona po złym ustawieniu. Przy drugiej nie mogliśmy sobie pozwolić, żeby zawodnik tak uciekał w stronę bramki. Popełniliśmy zbyt wiele prostych błędów. Nie można mówić tylko o linii obrony, bo wpływ na to ma także cały zespół.

Trzeci gol spowodował, że w drużynie pojawił się moment załamania. Ale dokonaliśmy dwóch zmian, które dały impuls. Przeszliśmy na inny system, zaczęliśmy tworzyć sytuacje strzeleckie i udało nam się zdobyć bramkę kontaktową. Mamy świadomość z jakim przeciwnikiem graliśmy. Niektóre elementy były decydujące, bo po stracie piłki w środkowej strefie, Portugalczycy od razu zaczynali groźne kontry.


O pozytywach:

- W meczu z Portugalią zagraliśmy w innym systemie. W pierwszych 30 minutach mieliśmy wiele dobrych zachowań, odbiorów piłki i udało nam się wyjść na prowadzenie. Mogliśmy strzelić kolejnego gola przy akcji Rafała Kurzawy, który zagrywał do Roberta Lewandowskiego, ale sędzia pokazał spalonego. To niuanse, które decydują później o losach meczu.


pzpn.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty