Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Reprezentacja > Wiadomości reprezentacja
Zmarł Gerard Cieślik2013-11-03 10:04:00

W wieku 86 lat zmarł dziś rano Gerard Cieślik, jeden z najlepszych piłkarzy w historii polskiego futbolu.


Gerard Cieślik od początku piłkarskiego życia związany był z chorzowskim Ruchem. Przez 14 lat w barwach „Niebieskich” rozegrał aż 249 meczów, w których zdobył 178 bramek. Był najlepszym strzelcem w dziejach klubu, wyprzedzając m.in. swoich idoli z dzieciństwa – Teodora Peterka i Ernesta Wilimowskiego. 168 ligowych trafień plasuje Go na trzecim miejscu wśród najskuteczniejszych graczy w historii polskiej Ekstraklasy. Swoimi bramkami wydatnie przyczynił się m.in. do trzykrotnego zdobycia przez Ruch mistrzostwa Polski (1951, 1952, 1953) oraz Pucharu Polski (1951). Karierę zakończył w 1959 roku meczem z Wisłą Kraków.


W 1947 roku zadebiutował w reprezentacji Polski, dla której zagrał w sumie 45 meczów i strzelił 27 goli. Grał między innymi na Igrzyskach Olimpijskich w Helsinkach w 1952 roku. Jest jedynym zawodnikiem w Klubie Wybitnego Reprezentanta, który nie rozegrał wymaganych 60 oficjalnych spotkań w kadrze, ale za wspaniałe zasługi dla polskiego futbolu został przyjęty do tego szacownego grona najwybitniejszych piłkarzy w kraju.


Legendą stały się jego dwa gole wbite na Stadionie Śląskim w 1957 roku reprezentacji Związku Radzieckiego i jej bramkarzowi – słynnemu Lwu Jaszynowi. Po tamtym meczu Cieślika, zniesionego z boiska na rękach rozentuzjazmowanego tłumu, kochała cała Polska, nie tylko ta piłkarska.


Po zakończeniu kariery nie rozstał się z Ruchem. Był trenerem, szkolił młodzież, szukał swoich utalentowanych następców. Został członkiem zarządu i honorowym prezesem klubu.


ruchchorzow.com.pl, st





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty