We wtorkowy wieczór w Amsterdamie odbyło się losowanie drugiej edycji Ligi Narodów. Umiejscowiona w czwartym koszyku reprezentacja Polski trafiła do grupy 1 w Lidze A i zmierzy się w niej z zespołami Holandii, Włoch oraz Bośni i Hercegowiny.
Wyniki losowania:
LIGA A
Grupa A1: Holandia, Włochy, Bośnia i Hercegowina, Polska
Grupa A2: Anglia, Belgia, Dania, Islandia
Grupa A3: Portugalia (obrońca tytułu), Francja, Szwecja, Chorwacja
Grupa A4: Szwajcaria, Hiszpania, Ukraina, Niemcy
LIGA B
Grupa B1: Austria, Norwegia, Irlandia Płn., Rumunia
Grupa B2: Czechy, Szkocja, Słowacja, Izrael
Grupa B3: Rosja, Serbia, Turcja, Węgry
Grupa B4: Walia, Finlandia, Irlandia, Bułgaria
LIGA C
Grupa C1: Czarnogóra, Cypr, Luksemburg, Azerbejdżan
Grupa C2: Gruzja, Macedonia Płn., Estonia, Armenia
Grupa C3: Grecja, Kosowo, Słowenia, Mołdawia
Grupa C4: Albania, Białoruś, Litwa, Kazachstan
LIGA D
Grupa D1: Wyspy Owcze, Łotwa, Andora, Malta
Grupa D2: Gibraltar, Liechtenstein, San Marino
Terminarz meczów reprezentacji Polski w Lidze Narodów:
Kolejka 1: 3-5 września
Holandia – Polska, 4 września o godzinie 20:45
Kolejka 2: 6-8 września
Bośnia i Hercegowina – Polska, 7 września o godzinie 20:45
Kolejka 3: 8-10 października
Polska – Włochy, 8 października o godzinie 20:45
Kolejka 4: 11-13 października
Polska – Bośnia i Hercegowina, 11 października o godzinie 20:45
Kolejka 5: 12-14 listopada
Włochy – Polska, 14 listopada o godzinie 20:45
Kolejka 6: 15-17 listopada
Polska – Holandia, 17 listopada o godzinie 20:45
Finały: 2,3,6 czerwca 2021 r.
Jerzy Brzęczek, selekcjoner biało-czerwonych:
– Patrząc na 16 reprezentacji, które znalazły się w pierwszym koszyku, trudno szukać sobie łatwych przeciwników. To przecież najlepsze aktualnie drużyny narodowe w Europie. Muszę przyznać, że Liga Narodów to świetny projekt i bardzo dobrze dla naszej kadry, a także całej polskiej piłki, że w nowej edycji tych rozgrywek zagramy sześć meczów z atrakcyjnymi rywalami. To zdecydowanie lepsze niż spotkania towarzyskie i na pewno podkreśli to każdy kibic.
– Ponownie trafiliśmy na Włochów, z którymi mierzyliśmy się już dwukrotnie w pierwszej edycji Ligi Narodów. W boju z tym rywalem debiutowałem zresztą jako selekcjoner reprezentacji Polski i bardzo chętnie ponownie z nim zagram. Italia nie była na ostatnich mistrzostwach świata, co było dla całego kraju wielkim rozczarowaniem, ale potencjał ma niesamowity, co najlepiej potwierdzają eliminacje mistrzostw Europy 2020. Włosi przeszli przez nie jak burza i wygrali wszystkie 10 meczów. Myślę, że na turnieju finałowym będą liczyli się w walce o medale.
– Liczyliśmy na to, że w naszej grupie wylosujemy również Portugalię i będziemy mieli powtórkę z rozrywki pierwszej edycji Ligi Narodów. Los tym razem splótł nas jednak z Holandią. Już dawno nie graliśmy z tą drużyną, bo po raz ostatni w meczu towarzyskim w 2016 roku. Ostatnie lata były dla zespołu „Oranje” wielką posuchą, ponieważ nie zakwalifikował się ani na EURO 2016, ani na mundial w Rosji. Kadra przechodziła przebudowę, doszło do zmiany pokoleniowej i muszę przyznać, że dziś Holandia ponownie ma wspaniałą generację piłkarzy. To jeden z głównych faworytów do wygrania EURO 2020.
– Może Bośnia i Hercegowina nie prezentuje takiego potencjału oraz poziomu, jak Włochy czy Holandia, ale na pewno nie można jej lekceważyć. Ta drużyna również ma w swoich szeregach kilku wybitnych piłkarzy. W dodatku w dalszym ciągu walczy jeszcze o zakwalifikowanie się na mistrzostwa Europy i może trafić nawet do naszej grupy. Będziemy oczywiście śledzili mecze barażowe. Teraz skupiamy się tylko na jak najlepszym przygotowaniu się do EURO 2020. Ligę Narodów do jesieni zostawiamy z boku.
pzpn.pl, uefa.com, st