Pod Tatrami trwają ostatnie przygotowania do pożegnalnego benefisu Adama Małysza na Wielkiej Krokwi. Na skoczni montowana jest właśnie wielka scena dla zaproszonych zespołów. Jest już pewne, że w sobotę pojawi się prezydent Bronisław Komorowski.
- Już praktycznie wszystko jest dopięte na ostatni guzik - mówi Katarzyna Ziemska z firmy Testa Communications, która jest organizatorem benefisu. - Weszliśmy właśnie na skocznię. Przygotowujemy ją na sobotnie zawody i imprezę. Trzeba m.in. zasypać żwirem błoto, które zrobiło się przed wejściem na skocznię.
Jak wspomina Ziemska, zainteresowanie imprezą jest ogromne. - Dostaliśmy aż 600 wniosków akredytacyjnych z całego świata. To dwa razy więcej niż na Puchar Świata w skokach narciarskich. Oprócz dziennikarzy sportowych są także dziennikarze inni - wylicza Katarzyna Ziemska.
Organizatorzy spodziewają się, że o ile na skocznię wejdzie tylko 22 tys. osób, to także przed nią mogą być tłumy. Mówią nawet o kolejnych 30-40 tys. ludzi.
st/ŁB (Gazeta Krakowska)
Aktualizacja 20:35