Polscy siatkarze wygrali czwarty mecz IO w Londynie z Wielką Brytanią 3:0 - pewnie i bez najmniejszych kłopotów. Po spotkaniu zadowolenia nie kryli tak zawodnicy, jak i trener Andrea Anastasi. Wieczorem miły prezent sprawili biało-czerwonym Argentyńczycy...
Polska - Wielka Brytania 3:0 (25:16, 25:19, 25:18)
POLSKA: Żygadło 2, Bartman 20, Kosok 7, Możdżonek 3, Kurek 16, Winiarski, Ignaczak (libero) oraz Kubiak 6, Ruciak.
W. BRYTANIA: P. Bakare, Plotyczer 8, McGivern 3, Pipes 1, French 2, Haldane 3, Hunter (libero) oraz Lamont, O. Bakare 14, Miller 1, Pink.
- Byliśmy skoncentrowani wyłącznie na własnej grze, to bardzo ważne. Zagraliśmy dokładnie tak, jak chcieliśmy. Mamy nadzieję, że zdołamy wygrać rywalizację w grupie A - powiedział najskuteczniejszy zawodnik spotkania z Wielką Brytanią Zbigniew Bartman (20 punktów, prawie 70% skuteczności w ataku).
Kapitan biało-czerwonych podkreślił z kolei, że Wielka Brytania i Polska to dwa inne światy. - Prezentujemy inny poziom niż nasi dzisiejsi rywale. Mamy też inne cele. Naszym jest finał, oczywiście. Musimy wygrać - odważnie zadeklarował Marcin Możdżonek.
W pozostałych sobotnich meczach gr. B: Australia - Włochy 2-3, Argentyna - Bułgaria 3-1. Dzięki zwycięstwu Argentyny Polacy zostali liderami gr. B.
ST/pzps.pl