Drugie spotkanie polskich siatkarek walczących w Ankarze o udział w igrzyskach olimpijskich dostarczyło nieprawdopodobnych emocji. Wygrała nasza drużyna po tie-breaku i to z Rosjankami, aktualnymi mistrzyniami świata!
Rosja - Polska 2:3 (17:25, 25:16, 21:25, 25:19, 16:18)
Sędziowie: Susana Rodriguez Jativa (Hiszpania), Aleksander Piasecki (Białoruś). Widzów 2250.
ROSJA: Starcewa, Gamowa, Sokołowa-Szaszkowa, Koszelewa, Perepełkina, Borodakowa, Kriuczkowa (libero). Trener: Siergiej Owczinnikow.
POLSKA: Skorupa, Skowrońska-Dolata, Żebrowska, Werblińska, Bednarek-Kasza, Okuniewska, Maj (libero) oraz Kosek, Kaczor, Wołosz. Trener: Alojzy Świderek.
1. set: 0:3, 5:8, 7:14, 8:16, 11:20, 16:22, 17:25
2. set: 1:0, 8:4, 14:8, 16:13, 18:15, 22:16, 25:16
3. set: 2:2, 7:8, 9:11, 13:13, 16:13, 20:15, 23:19, 25:19
4. set: 8:5, 16:11, 21:19, 24:19, 25:19
5. set: 3:0, 3:3, 6:6, 8:8, 8:11, 10:13, 11:14, 14:14, 16:15, 16:16, 16:18
Mecz rozpoczął się z blisko 40-minutowym poślizgiem, bowiem wcześniej zacięty, pięciosetowy bój toczyły reprezentacje Holandii i Serbii. "Pomarańczowe" powinny przegrać 0:3, a tymczasem wygrały po tie-breaku.
Pierwsza partia to popis naszej drużyny, która bez większych problemów wygrała do 17. Z przyjemnością oglądało się polski zespół świetnie przyjmujący, blokujący i atakujący. Momentami rywalki nie za bardzo wiedziały co się dzieje. Na drugiej przerwie technicznej było 16:8 i praktycznie Rosjanki się poddały.
W drugim secie role się odwróciły. Przeciwniczki prowadziły od pierwszej piłki i zapewne miałyby utrudnione zadanie, gdyby nie fatalne serie "Biało-czerwonych" (od 4:4 do 4:9, od 13:15 do 13:18). Po świetnej skuteczności w pierwszym secie - 45%, w drugim spadła do zaledwie 21%.
W kolejnym secie zacięta walka trwała do wyniku 13:13. Później Polki odskoczyły na 16:13 i 20:15, a to wystarczyło do wygrania. Wydawało się, że można to spotkanie wygrać 3:1, co dawałoby miejsce w półfinale. Niestety, nasza drużyna popełniała zbyt dużo błędów. Podopieczne Świderka przegrywały już 14:18, ale doszły na 19:21. I w tym momencie ataków nie skończyły Skowrońska-Dolata i Werblińska. Rywalki odskoczyły na cztery "oczka" i doprowadziły do tie-breaku, który był niezwykle zacięty. Przy stanie 14:14 Gamowa posłała piłkę w aut, a w antenkę zaatakowała Sokołowa.
Wygrana z Rosją nie gwarantują Polkom awansu do półfinału, ale są tego bardzo bliskie. W piątek, w ostatniej potyczce grupowej, nasz zespół zagra z Serbią.
Grupa B
Holandia - Serbia 3-2
Rosja - Polska 2-3
1. Polska 2 5 6-3
2. Holandia 2 2 4-5
3. Rosja 1 1 2-3
3. Serbia 1 1 2-3
Grupa A
Turcja - Chorwacja 3:0
1. Turcja 2 6 6-0
2. Niemcy 2 3 3-0
3. Bułgaria 1 0 0-3
4. Chorwacja 1 0 0-6
(gst)

Wielka radość polskich siatkarek po meczu z Rosją. Fot. cev.lu