Siatkarki Elitesek AZS Skawa UEK Kraków nie zagrają o awans do Plusligi. W półfinale play-off w I lidze przegrały trzeci mecz z Piecobiogazem Murowaną Gośliną, tym razem w Krakowie 0-3. Sezon i tak mogą uznać za udany. Celem było utrzymanie się w debiutanckim sezonie w I lidze, a zaszły nieoczekiwanie aż do pierwszej czwórki.
Eliteski AZS UEK Skawa Kraków – KS PIECOBIOGAZ Murowana Goślina 0-3 (19:25, 14:25, 22:25)
Eliteski: Kuskowska, Jagodzińska, Hawryła, Jaroszewicz, Wilczyńska, Hatala, Reptak (libero) oraz Surma.
KS PIECOBIOGAZ: Jeromin, Malinowska, Dutkiewicz-Raś, Fedorów, Strządała, Walawender, Nowakowska (libero) oraz Lubera, Wyrwa.
W play-off 0-3, awans Piecobiogazu do finału play-off I ligi.
- Spodziewaliśmy się znacznie mocniejszego oporu ze strony rywalek - powiedział trener finalistek Jacek Skrok. - U siebie jeden z meczów zakończył się naszą wygraną 3:2. Dzisiejsze spotkanie było pod naszą kontrolą. W trzecim secie rywalki prowadziły 8:2, ale wyrównaliśmy na 18:18. W końcówce zagrywką i blokiem pewnie wygraliśmy.
Podopieczne trenera Jacka Skroka nie miały zbyt wiele problemów z wygraniem trzeciego spotkania. Jedynie w ostatnim secie rywalki wysoko zawiesiły poprzeczkę naszym siatkarkom. Cały mecz trwał w sumie nieco ponad godzinę. – Przed wyjazdem do Krakowa zapewniałem, że dziewczyny są podbudowane dwoma zwycięstwami we własnej hali. Od początku drużyna była bardzo skoncentrowana i zmobilizowana. To przyniosło oczekiwany efekt – mówił szkoleniowiec KS PIECOBIOGAZ.
Po dwóch, dość łatwo przegranych setach krakowianki prowadziły w trzeciej partii 8:2. Wkrótce ta przewaga stopniała do jednego punktu (12:11). Od tego momentu oba zespoły grały już punkt za punkt. W końcówce na wysokości zadania stanęły środkowe, Magda Fedorów i Małgorzata Lubera, które skutecznymi blokami wywalczyły decydujące o zwycięstwie punkty.
- Spodziewałyśmy się trudniejszej przeprawy. W pierwszych dwóch setach zrobiłyśmy bardzo mało błędów, a przy tym grałyśmy konsekwentnie. Co się stało w trzeciej partii? Rywalki nas pogoniły zagrywką i uciekły na kilka punktów. Na szczęście, wyciągnęłyśmy tego seta, co nie było takie łatwe. No i teraz w spokoju możemy przygotowywać się do finału - relacjonowała spotkanie doświadczona Beata Strządała.
Eliteski nie zagrają o Plusligę, ale w debiutanckim sezonie w I lidze zaprezentowały się powyżej oczekiwań. Jeśli tylko sytuacja organizacyjna pozwoli po małych wzmocnieniach mogą sobie taki cel postawić w przyszłym sezonie.
Pierwsze spotkania finałowe w tym roku odbędą się już za tydzień. Najprawdopodobniej rywalem Murowanej Gośliny będzie PTPS Piła.
ST/ks.murowana-goslina.net