Twente Enschede do Krakowa przyjechało bez kilku podstawowych zawodników, ale trener holenderskiej drużyny podkreśla, że celem jego podopiecznych jest wygrana z Białą Gwiazdą.
Holendrzy jako pierwsi z grupy K zapewnili sobie awans do 1/16 finału Ligi Europejskiej, dlatego trener Co Adriaanse do Polski nie zabrał paru piłkarzy z podstawowego składu. Mimo tego na konferencji przedmeczowej Adriaanse zapewniał, że Twente chce pokonać Wisłę. - Przyjechaliśmy tutaj z jednym celem – chcemy wygrać. Inaczej byśmy się tutaj nie pojawili. Chcę dać szansę pokazania się młodym zawodnikom, zwłaszcza w kontekście zbliżających się dwóch meczów: z Feyenoordem Rotterdam i PSV – mówił holenderski szkoleniowiec.
Trener zaprzeczył informacjom o kłopotach z defensywą. - Wybiorę najsilniejszy skład. Nie powiem dzisiaj, kto zagra. Chcę zobaczyć podczas treningu, jak spisują się zawodnicy. Skład będzie zależał także od stanu murawy i temperatury – podkreślał Adriaanse.
W osiemnastce meczowej FC Twente znalazł się Nacer Chadli, który wrócił do gry po trzymiesięcznej kontuzji. Napastnik zaznaczył, że jest gotowy w 100% do gry przeciwko Białej Gwieździe. - Nie ma to dla mnie znaczenia, że zagram z drużyną, która musi z nami wygrać – powiedział Chadli.
Dziennikarze zapytali Adriaanse, jak w Holandii odebrano zwolnienie z posady trenera Wisły Roberta Maaskanta. - Wszyscy byli tym zaskoczeni, bo zdobył mistrzostwo Polski. Nadal uważany jest w Holandii za obiecującego trenera. Ma wiele potencjału, aby być dobrym szkoleniowcem – odpowiedział Co Adriaanse.
wisla.krakow.pl