W dniu Walnego Sprawozdawczego Zgromadzenia Delegatów PZPN w Warszawie zostały upublicznione taśmy mające świadczyć o korupcji niektórych członków kierownictwa związku. Treścią nagrania jest rozmowa prezesa Grzegorza Laty z niezidentyfikowaną osobą.
W tej sprawie zabrała głos Joanna Mucha, minister sportu i turystyki:
- W związku z tym, że te nagrania zawierają treści bardzo poważne i bardzo zaskakujące, w trybie natychmiastowym zostało złożone przez mnie pismo do pana prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o przestępstwo przekupstwa menedżerskiego opisane w artykule 296 ustawy Kodeks Karny. Jednocześnie przesłałam zawiadomienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zawiadomienie o tej samej treści i przesłałam materiały, które sama przesłuchałam wcześniej. Jak również zostało wysłane przeze pismo do PZPN z prośbą udzielenie wszelkich możliwych wyjaśnień. Jeśli chodzi o kuratora, wszelkie decyzje będę rozpatrywała po otrzymaniu wyjaśnień z PZPN. Przypomnę, że według nowej ustawy o sporcie, kuratora powołuje sąd, a nie minister. Więc ja mogę tylko wnioskować do sądu o ewentualne wyznaczenie kuratora, gdyż ta droga jest inna w tej chwili.
O nagraniach poinformował wcześniej dziennikarzy Kazimierz Greń, prezes Podkarpackiego ZPN, a płyty z nagraniami dostał od Bogdana Duraja, delegata Pomorskiego ZPN.
Grzegorz Lato i sekretarz generalny Zdzisław Kręcina odmówili wypowiedzi. - Prezes PZPN i cały zarząd zgłosili gotowość, aby współpracować z prokuraturą i CBA. Nam również zależy na wyjaśnieniu tej sprawy - powiedziała dziennikarzom Agnieszka Olejkowska, rzecznik PZPN.
st