Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > PULS DNIA
Pierwszy trening i konferencja trenera Pasieki2011-09-23 11:37:00

Tuż po godzinie 10 rozpoczął się pierwszy trening piłkarzy Cracovii pod wodzą nowego trenera, Dariusza Pasieki. Zainteresowanie zajęciami było spore, a tylu fotoreporterów i stacji telewizyjnych dawno na ul. Wielickiej nie widziano.


Trening rozpoczął się od przebieżki, a w międzyczasie nowy szkoleniowiec rozmawiał z Alexandru Suworowem i Andrzejem Niedzielanem. Później rozegrano wewnętrzną gierkę. Na trybunach liczni kibice wymieniali poglądy o wczorajszych zmianach.

 

Przed godziną 12. Dariusz Pasieka spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Oto jej zapis.

 

- Nie ukrywam, że jestem zadowolony i dumny, że mogę objąć taką drużynę jak Cracovia. Uważam, że zespół ma potencjał i przy wspólnej ciężkiej robocie zacznie grać lepiej. Myślę, że jestem w stanie wykrzesać z drużyny więcej niż do tej pory pokazała. Rozmowy z profesjonalnym klubem, jakim jest Cracovia, pozwoliły mi podjąć decyzję o pracy w Krakowie. Na pewno obecna sytuacja nikogo nie zadowala, ale jak już ktoś powiedział, gorzej nie może być. Jestem człowiekiem optymistycznym i wierzę w to, że uda nam się osiągnąć lepszy wynik niż do tej pory. Żeby ten cel osiągnąć, potrzebne będzie zaangażowanie wszystkich ludzi, którzy klubowi dobrze życzą, mam na myśli także państwa. Liczę również na pomoc kibiców. Życzę nie tylko sobie, ale całemu klubowi, aby pozostała część sezonu była lepsza niż do tej pory - powiedział na wstępie szkoleniowiec.


Na jak długo podpisał pan kontrakt?

- Do końca sezonu z możliwością przedłużenia o rok.

 

- Kiedy rozpoczęły się pana rozmowy z klubem?

- W środę w późnych godzinach wieczornych. Cała akcja była bardzo dynamiczna, zostałem zaproszony na rozmowy, po czym doszliśmy do porozumienia, stąd mogłem dzisiaj prowadzić zajęcia.

 

Jak będzie wyglądał sztab trenerski?

- Jestem tutaj dopiero od wczorajszego wieczoru, dzisiaj przeprowadziłem pierwsze zajęcia, po południu czeka nas wyjazd na mecz do Zabrza, a jutro niesamowicie trudne spotkanie z Górnikiem, dlatego nad tą rzeczą się jeszcze nie zastanawiałem. Czy będą jakieś zmiany trudno mi powiedzieć, bo musimy się dopiero poznać. Jedno jest pewne, kompletny sztab trenerski - oprócz Jurija Szatałowa - jedzie dzisiaj na mecz.

 

Miał pan kontakt z trenerem Szatałowem?

- Tak jak powiedziałem, akcja była tak szybka, że trudno było znaleźć czas na to, aby porozmawiać. Znamy się dobrze, szanujemy, graliśmy często przeciwko sobie. Nie mam problemu, aby z Jurijem się skontaktować i za wkład pracy, którą tu wykonał podziękować.

 

Jaka jest pana znajomość zespołu? Czy przy ustalaniu składu na jutrzejszy mecz będzie się pan opierał na zdaniu współpracowników, którzy długo są z drużyną?

- Na pewno ich zdanie będzie się liczyło. Poza tym od dwóch lat jestem w ekstraklasie, obserwuję mecze i z obowiązku muszę znać przeciwnika. Poszczególnych zawodników znam, ale faktem jest, że z żadnym piłkarzem Cracovii nie miałem w codziennej pracy do czynienia. Jeśli chodzi o przygotowania do jutrzejszego spotkania, to skupię się na nieco innym aspekcie, a mianowicie na rozmowach z piłkarzami. Myślę, że znajdę receptę i metodę, która spowoduje, że ta drużyna będzie miała więcej pewności siebie. Nie ukrywam, że regularnie obserwując spotkania ekstraklasy, także Cracovii, nie można było zarzucić drużynie, że ona nie chce. Wręcz przeciwnie, myśle, że niektórzy za bardzo chcieli i pewnie się zblokowali. Tę blokadę trzeba zwolnić i być może będzie to jakiś sposób, aby jutro Górnika zaskoczyć.

 

Jaki obraz pan zastał przychodząc do Cracovii?

- Na pewno to, że tutaj jestem to jakiś impuls. Nowa mowa trenera w szatni czy na boisku, język ciała inny niż poprzedniego trenera, na pewno dzisiaj każdy przyszedł ciekawy i lekko podekscytowany co to będzie. To zupełnie normalne.

 

W Cracovii jest 12 obcokrajowców. Czy to jest atut Cracovii?

- Tak się dzisiaj zrobiło w sportach zespołowych, że gra dużo obcokrajowców. Czy to jest atut trudno mi powiedzieć, bo za mało znam zespół. Na pewno nie będziemy mieli kłopotów z komunikacją ze względu na to, że operuję językiem angielskim i niemieckim, co prawda jeszcze nie holenderskim, ale uczę się. Stąd bezpośredni kontakt z zawodnikami na pewno będzie ważnym aspektem.

 

Jaki cel postawiono przed panem?

- Jeśli się jest na ostatnim miejscu w tabeli, to nie można powiedzieć, że nie wiadomo o jakie cele będzie się grało. Na dzisiaj chcemy jak najszybciej wyjść ze strefy spadkowej, a więc wygrać mecz. To napędziłoby zespół i pozwolił uwierzyć w siebie. Zobaczymy jak zareaguje drużyna na zmiany, ale myślę, że będzie to pozytywne.

 

Przed objęciem Arki Gdynia pracował pan w Niemczech. Czy przeniesie pan swoje doświadczenia?

- Nie ulega wątpliwości, że poprzez to, że w 1993 roku wyjechałem z Polski i do 1995 roku aktywnie grałem w klubach niemieckich, a później uzyskałem papiery trenerskie kończąc szkołę kolońską w 2005 roku, miało wpływ na dalszą pracę. Jestem zwolennikiem dyscypliny, dużego zaangażowania w treningi i nie odpuszczania, co zresztą gdzieś pozostało po mojej grze. Jestem także optymistą i do końca wierzę, że coś zawsze można zrobić, co chciałbym wszczepić tej drużynie. Mecz przegrać można, ale można go odpuścić. Wiemy dokładnie jak piłka niemiecka funkcjonuje, że dominuje dobre przygotowanie fizyczne, choć w ostatnich latach poczynili ogromne postępy jeśli chodzi o sportowe aspekty. Co się uda przeszczepić na moją drużynę trudno dzisiaj powiedzieć, ale będę się starał, aby grała efektywnie, bo potrzebujemy punktów, a poza tym by prezentowała się jako team, gdzie jeden drugiemu pomaga.

 

Cracovia miała dwóch trenerów z niemieckim doświadczeniem - Stefana Majewskiego i Artura Płatka. Ten pierwszy pozostawił drużynę na dnie, drugi także nie odniósł sukcesu.

- Do trzech razy sztuka. Bardzo szanuję moich kolegów, którzy tutaj pracowali, ale byli i inni trenerzy nie potrafiący sobie poradzić z sytuacją. Tak jak powiedziałem, może jestem trzecią osobą, której się uda. Mój optymizm jest bardzo duży i chcę go zaszczepić nie tylko drużynie, ale wszystkim.

 

Przejmuje pan drużynę gotową po zamknięciu okna transferowego...

- Nie jestem pierwszym trenerem, który obejmuje posadę w takim momencie. To nie ma jednak większego znaczenia. Zawodnicy są doświadczeni, grali na różnych poziomach i muszą się dostosować do zaistniałej sytuacji. To nie jest tak, że ja tylko mam problem, także drużyna budowana przez innego trenera dostała innego szkoleniowca.

 

Czy po meczu z Górnikiem planuje pan krótkie zgrupowanie?

- Jest zaplanowane zgrupowanie albo w przyszłym tygodniu, albo podczas przerwy na reprezentację. Chciałbym mieć drużynę kilka dni, wspólnie pomieszkać, pomieszać w pokojach, aby trochę ją zintegrować, bo jest kilka grup.

 

Jaka była pana pierwsza decyzja?

- Spotkanie z mediami, choć jestem tutaj krótko. Nie widziałem jeszcze Wawelu, nie byłem na Rynku, ale wszystko przede mną.

 

Kto jutro nie zagra w Zabrzu i co pan sądzi o Górniku?

- Mamy listę zawodników, którzy na pewno nie zagrają. Są to Nykiel, Nawotczyński i Suart. Reszta jest do mojej dyspozycji. Trener Nawałka wykonuje w Zabrzu bardzo dobrą pracę, drużyna od momentu awansu półtora roku temu rozwija się mimo ubytków i to bardzo sporych. Ciekawa drużyna grająca wysokim pressingiem, angażująca się w swoją grę i wymuszająca na przeciwniku błędy. Musimy znaleźć na to sposób.

(gst)


Aktualizacja 14:30


pasieka dariusz w 685.jpg
dsc_1947.jpg
dsc_1946.jpg
dsc_1949.jpg
pasieka dariusz w 671.jpg
pasieka dariusz w 673.jpg
pasieka dariusz w 695.jpg
dsc_1948.jpg
dsc_1952.jpg
dsc_1953.jpg
dsc_1956.jpg
dsc_1958.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty