Po przylocie na Cypr i poobiednim odpoczynku piłkarze Wisły Kraków trenowali na boisku lekkoatletycznym znajdującym się tuż obok stadionu, na którym swoje mecze rozgrywają drużyny z Nikozji.
O godz. 20 w niedzielę, o której to swój trening rozpoczęli zawodnicy Wisły Kraków, temperatura powietrza spadła do ok. 28 stopni Celsjusza, a do tego wiał wiatr, więc pogoda była całkiem przyjemna.
W treningu wziął już udział Michael Lamey, który z powodu kontuzji ścięgna podkolanowego nie grał w meczach z APOEL-em w Krakowie i z Koroną w Kielcach. Holenderski obrońca czuje się już jednak dobrze i ćwiczył na pełnych obrotach. - Z moim zdrowiem jest wszystko w porządku. Trenowałem dzisiaj po raz pierwszy od kilku dni. Nie czuję już bólu. Nie wiem, czy zagram we wtorek. To zależy od trenera, ale ja czuję, że jestem w formie - powiedział Michael po treningu.
Zajęcia na boisku lekkoatletycznym trwały godzinę. Po nich mistrzowie Polski wrócili do hotelu.
Poniedziałek rozpoczęli o godz. 9 śniadaniem, a potem lekkim treningiem na siłowni. Po obiedzie trener Maaskant zaplanował odprawę przed jutrzejszym meczem, na której zdradzi szczegóły taktyki. Na wieczór zaplanowany jest oficjalny trening na płycie głównej stadionu miejskiego w Nikozji.
AM/wisla.krakow.pl/ST
Aktualizacja 22-08-2011, 11:01