Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > PULS DNIA
Maaskant obejrzał mecz z APOEL-em i widzi więcej plusów2011-08-18 19:39:00

- Jestem bardziej pozytywnie nastawiony co do tego meczu niż wczoraj. Zaraz po spotkaniu wydawało mi się, że APOEL był minimalnie silniejszy niż my. Po obejrzeniu jednak meczu jeszcze raz widzę, że to nie jest prawda – oceniał w czwartek trener Wisły Robert Maaskant.


Szkoleniowiec Wisły podkreślił, że w statystykach obie drużyny wypadały praktycznie na remis. Posiadanie piłki było minimalnie wyższe po stronie APOEL-u, ale już Wisła oddała więcej strzałów na bramkę.  - Uważam, że mieliśmy lepsze szanse niż APOEL. Gdyby na przykład Genkov był przy piłce minimalnie szybciej pod koniec pierwszej połowy, to dostalibyśmy rzut karny. Przede wszystkim ostatnie 15 minut przed zakończeniem pierwszej połowy było bardzo dobre w naszym wykonaniu – podkreśla trener.

Dla szkoleniowca znamienna jest też chwila, w której Wisła strzeliła bramkę. - Jeśli spojrzymy na wczorajszy mecz, to chwila, w której strzeliliśmy gola, była momentem, kiedy APOEL zaczął grać trochę bardziej ofensywnie. Zarówno Morais jak i Pinto podeszli bardziej do ofensywy, a my wykorzystaliśmy ten moment. Jeśli APOEL będzie chciał w rewanżu strzelić gola, to będzie musiał tak grać, co da nam przestrzeń do stworzenia sobie szans – zauważył trener. To jednak absolutnie nie powoduje, że zdaniem Roberta Maaskanta Wisłę w rewanżu czeka łatwiejsze zadanie. - Nie myślę, że mecz na Cyprze będzie łatwiejszy, bo na tym etapie nie ma łatwych meczów. Podkreślam po prostu, że najpewniej będziemy mieli miejsce do tego, żeby stworzyć sobie szanse na gola” – powiedział szkoleniowiec.

Szkoleniowca cieszy też, że podobnie jak i zaraz po meczu, tak i dziś, po zawodnikach nie widać euforii z powodu zwycięstwa z APOEL-em. Wszyscy wiedzą, że to dopiero połowa drogi. „Tak właśnie powinno być. Wszyscy wiemy, że to będzie ciężki mecz, ale też wszyscy wiemy, że mamy umiejętności, dzięki którym możemy zdobyć gola w tym spotkaniu – mówi dla oficjalnego serwisu Robert Maaskant.

W czwartek urządził swoim podopiecznym  - w ramach pomeczowej odnowy - niecodzienną wycieczkę rowerami do Tyńca.

wisla.krakow.pl


maaskantmoskal.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty