Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > PULS DNIA
Polki zagrają o brązowy medal, Holandia w finale mistrzostw Europy2009-10-03 18:46:00

Holandia pokonała Polskę 3-1 (25-11, 25-15, 20-25, 25-20) w półfinale mistrzostw . Po łatwo wygranych przez "Pomarańczowe" dwóch setach, w kolejnych biało-czerwone rzuciły się do walki. Dało to jednak tylko jedną setową wygraną. W niedzielę o godz. 17 mecz o brązowy medal, rywalem Polek będzie przegrany z drugiego półfinału Włochy - Niemcy.


POLSKA: Sadurek, Barańska, Jagieło, Bednarek, Gajgał, Zenik (libero) oraz Pykosz, Bełcik, Bamber, Witczak, Maj.
HOLANDIA: K. Staelens, Stam, C. Staelens, Visser, Wensink, Flier, Van Tienen oraz Grothues.

- Wygrał zespół lepszy. gratulujemy Holenderkom i już przenosimy myśli do meczu o brązowy medal, mamy jeszcze o co walczyć - podkreśla Anna Barańska, kapitan polskiego zespołu po spotkaniu, w którym  zwłaszcza w dwóch pierwszych setach widoczna była różnica w poziomie zespołów.  Holenderki od pięciu lat prowadzi Avital Selinger, cierpliwie budował drużynę, która ma teraz swój styl, charakter, wiele gotowych schematów rozegrania akcji i wielką gwiazdę w składzie atakującą Manon Flier. Selinger junior ma też wielkie wsparcie w postaci niezwykłej wiedzy i doświadczenia swojego wybitnego ojca trenera - Arie, który przyjechał do Polski z Izraela na decydującą fazę ME. Jego syn po raz pierwszy wprowadził zespół do finału ME i nie jest w nim bez szans, jeśli Holenderki zagrają jak z Polkami w dwóch pierwszych setach.

 

Spotkanie rozpoczęło się po myśli Holenderek, które objęły prowadzenie 3-1. Biało-czerwone, prowadzone w dzisiejszym meczu przez drugiego trenera - Piotra Makowskiego, od razu odrobiły jednak straty (3-3), a na pierwszą przerwę techniczną, po ataku Joanny Kaczor, schodziły mając punkt przewagi (8-7). Chwila przerwy korzystnie wpłynęła jednak na podopieczne Avitala Selingera, które zdobyły kilka punktów z rzędu, a Polki wyraźnie straciły koncentrację (14-8, 16-10). W końcowej fazie seta przewaga Holenderek systematycznie rosła, „Pomarańczowe” dominowały na boisku w każdym elemencie gry, a wręcz deklasowały rywalki. Polki popełniały z kolei dużo niewymuszonych błędów, co przełożyło się na końcowy wynik seta – 25-11 dla Holandii.

Na początku drugiej odsłony sytuacja na boisku wyglądała podobnie jak w końcówce pierwszej – Holenderki szły za ciosem i prezentowały się zdecydowanie lepiej niż Polki (1-3, 2-8). Wprawdzie po pierwszej przerwie technicznej biało-czerwone zmobilizowały się i zaczęły odrabiać straty, a po wygranej przez Milenę Sadurek walce na siatce, zrobiło się 9-11, to jednak Holenderki cały czas trzymały rękę na pulsie. W kolejnej fazie seta rywalki Polek grały wręcz koncertowo, nie pozostawiając nikomu złudzeń, która drużyna zejdzie z parkietu zwycięsko (10-16, 11-18, 12-22). Set zakończył się po autowym ataku Aleksandry Jagieło (15-25).

Żeby myśleć o jakichkolwiek szansach na wygranie meczu, Polki nie mogły przegrać trzeciej partii. Zaczęło się niepomyślnie (0-2), ale za chwilę podopieczne Piotra Makowskiego zagrały skutecznie w bloku i wyszły na prowadzenie 3-2, co ostatni raz miało miejsce przy stanie 8-7 w pierwszym secie. Efektowne obrony Pauliny Maj, dobre kontrataki Joanny Kaczor i Anny Barańskiej sprawiły, że na pierwszą przerwę techniczną biało-czerwone schodziły prowadząc 8-5. Trzypunktową przewagę Polki miały też na drugim czasie technicznym – 16-13. Przy stanie 22-18 dla Polski, asem serwisowym popisała się Aleksandra Jagieło, dzięki czemu niemal pewne już było, że podopieczne Piotra Makowskiego wygrają tę partię (23-18). Skończyła ją skutecznym atakiem Joanna Kaczor (25:20).

Pierwsze minuty czwartego seta były bardzo wyrównane, na przemian raz Polki, raz Holenderki zdobywały punkty (2-2, 7-7). Przy stanie 11-10 dla Holandii, rywalki Polek, zdobyły punkt po bardzo długiej wymianie i miały już dwa „oczka” przewagi. Jednak chwilę później podopieczne Avitala Selingera popełniły dwa błędy z rzędu i to Polki prowadziły 13-12. Skuteczny blok Katarzyny Gajgał i Mileny Sadurek sprawił, że na tablicy widniał rezultat 15-13 dla Polski, a na drugiej przerwie technicznej było 16-14. Holenderki szybko odrobiły jednak stratę, a końcówka seta była popisem Manon Flier. Jej zagrywki i ataki z drugiej linii mogą stanowić materiał szkoleniowy.

Aneta Stożek (PZPS), MAS

 


holandia2.jpg
flier.jpg
bednarek.jpg
kibicehala.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty