Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Reprezentacja
Lekarz kadry: Wasilewski może wrócić już w marcu2009-09-02 21:28:00 ASInfo

- Mam sprawdzone informacje, pochodzące od lekarza Anderlechtu, który był wczoraj u Marcina. Najważniejsza informacja jest taka, że nie ma zerwanych nerwów głównych. Kolejna ważna sprawa, że nie ma zakażenia we wciąż otwartej ranie i być może jutro zamkną ranę. Jeśli za tydzień nadal nie będzie infekcji, to założą gwóźdź sródszpikowy, czyli taki pręt w kości, aby stabilizował nogę - powiedział w rozmowie z ASInfo lekarz kadry, Jacek Jaroszewski.


- Czy ten gwóźdź zostaje na stałe, czy się go usuwa?
- U piłkarzy raczej się go usuwa, ale zwykłemu człowiekowi często się zostawia.
- Jak bardzo boli teraz Marcina?
- Piekielnie. On jest na morfinie, żeby nie cierpieć. Dlatego nie odbiera telefonów, bo jest trochę odurzony. Lekarz Anderlechtu prosił, byśmy dzwonili do niego w przyszłym tygodniu. Nie mieliśmy z nim bezpośredniego kontaktu. On sam, raz, zadzwonił do swojego największego przyjaciela z kadry, Darka Dudki. Był mocno zakręcony... Na razie mamy kontakt przez lekarza Anderlechtu.

- Rzeczywiście Marcin może wrócić do gry już w marcu?
- Tak mówił lekarz klubowy. Jeśli nie będzie infekcji, jeśli za tydzień włożą ten gwóźdź to tak może być. Kości zostały złożone, wyglądały jak złamana gałąź.
- Kiedy wyjdzie ze szpitala?
- Minimum za miesiąc, choć ciężko powiedzieć. Ale, jeśli założy gwóźdź śródszpikowy, po paru dniach powinien chodzić o kulach. Na ranie będzie miał opatrunek. A ten dłuższy pobyt w szpitalu, to na wszelki wypadek. Aż rana się zagoi, żeby nic się nie przypałętało.
- Marcin kopnie jeszcze piłkę?
- Z tego, co usłyszeliśmy we wtorek wieczorem, to na pewno.
- Pan przeżył coś takiego w swojej lekarskiej karierze, był pan przy takim wypadku?
- Przy takim otwartym złamaniu nie. Choć kiedyś przy mnie piłkarz umarł na boisku...


ASInfo



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty