Belgijski dziennik "Nieuwsblad" w dzisiejszym wydaniu zaprezentował zdjęcia rentgenowskie złamanej nogi Marcina Wasilewskiego. Na tej podstawie Chris Goossens, lekarz sportowy, wypowiedział się na temat powrotu polskiego piłkarza do sportu. Rzecz jasna jest za wcześnie, aby wydać diagnozę, ale z ogólnych wniosków doktora wynika, że takie kontuzje są bardzo trudne do leczenia. Zwłaszcza, gdy złamanie jest tak bliskie stopy
Gazeta pisze także, że żona Marcina - Joanna, przebywała w domu z dziećmi, gdy wydarzył się dramat. Oczywiście od razu pojechała do szpitala i była przerażona tym, co zobaczyła. - Czy jestem zła na Axela Witsela? - powtórzyła pytanie zadane przez dziennikarza. - Jest mi bardzo smutno - odpowiedziała, nie chcąc komentować zdarzenia.
Jedyną osobą z Anderlechtu, jaka pojawiła się w poniedziałek u Marcina był menedżer zespołu - Jose Cantero Garcia. Przekazał liczne wyrazy poparcia i zapewnił, że koledzy z drużyny są z nim. Przy nim piłkarz wysłał kilka wiadomości tekstowych. M.in. do kolegów z reprezentacji i polskich dziennikarzy napisał w sms-ie: Może to zabrzmi banalnie, ale co cię nie zabije, to cię wzmocni.
AnGo