- Chciałem zagrać z Grekami, aby mieć mocnego przeciwnika. To jedna z najsilniejszych drużyn w Europie, a tacy rywale dają okazję sprawdzenia się przed ważnymi meczami w eliminacjach do MŚ - powiedział na konferencji prasowej przed meczem z Grecją selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker.
- Co może Pan powiedzieć o Ludoviku Obraniaku, który ma za sobą pierwsze dni w kadrze?
- Po pierwszym treningu nie można za wiele powiedzieć. To nowa sytuacja dla niego, ma wokół siebie nowych zawodników i całą tę otoczkę. Widać po nim, że jest profesjonalistą, że umie być i grać w zespole. Cieszymy się, że jest z nami, a on także jest nam wdzięczny za powołanie.
-Na jakiej pozycji Pan go widzi?
- Powiem to jutro. Sami zobaczycie.
- Jak ważne w kontekście wrześniowych meczów o punkty jest środowe spotkanie?
- To nie jest tylko mecz towarzyski, ma on swoje miejsce w przygotowaniach do meczów o punkty. Zawsze narzekam na brak czasu na pracę z nimi, zatem cieszę się, że możemy tu pobyć kilka dni i razem potrenować.
- Ebi Smolarek wczoraj stracił pracę. Jak Pan się odniesie do tego faktu?
- To wszystko jest jeszcze dość świeże. Ebi musi znaleźć jakieś rozwiązanie i poszukać klubu. Nie martwię się o niego, wierzę, ze uda mu się znaleźć pracodawcę i grać na najwyższym poziomie. W kontekście jego przydatności do reprezentacji, on musi grać w klubie.
- Czy Marek Saganowski, grający w trzeciej lidze angielskiej może być ważnym ogniwem w Pana zespole?
- Nie jest ważne to w której lidze gra, ale jaki poziom jest tej ligi. Trzecia liga angielska ma dobry poziom i trzeba być dobrym zawodnikiem, żeby co tydzień wybiegać w pierwszym składzie, bo to w kontekście reprezentacji jest najważniejsze.
ASInfo