Robert Lewandowski leci do Tajlandii, by przełamać niemoc i znowu strzelić gola dla kadry. - Najwyższa pora - mówi napastnik Lecha Poznań, który w meczu reprezentacji nie trafił do siatki od 475 minut. Tymczasem jego zakupem jest zainteresowany Real Saragossa.
Lewandowski dla polskiej kadry zagrał 13 razy. Strzelił bramkę w debiucie, ale potem już tak skuteczny nie był. Po raz ostatni kibice reprezentacji cieszyli się z jego gola 1 kwietnia zeszłego roku podczas meczu z San Marino.
- Chciałbym strzelić jakąś bramkę, bo już długo na to czekam. Najwyższa pora na gola - mówi z nadzieją.
W czwartek reprezentacja z Lewandowskim w składzie wylatuje na turniej Pucharu Króla Tajlandii. Biorąc pod uwagę ilość występów w meczach kadry, 21-letni piłkarz Lecha będzie tam... najbardziej doświadczonym graczem.
- Szczerze mówiąc nawet o tym nie wiedziałem, ale to nie jest dla mnie istotne. W tych meczach każdy będzie się chciał pokazać - skomentował Lewandowski.
Oprócz reprezentacji Polski w Tajlandii wystąpi także Dania, gospodarze i Singapur. - Tu nie ma faworytów. Z pewnością my nie jesteśmy u szczytu formy, bo dopiero rozpoczynamy okres przygotowawczy. Musimy jednak pokazać, że potrafimy wyjść z marszu i nawet zwyciężyć. Braki będą na pewno, ale mam nadzieję, że nie będzie ich widać - powiedział Lewandowski.
***
Zawodnik leci do Tajlandii z kadrą, a tymczasem Real Saragossa toczy rozmowy z Lechem odnośnie transferu. Beniaminek Primera Division oferuje za 21-letniego napastnika aż cztery miliony euro.
"Potwierdzam, jest zainteresowanie ze strony Realu Saragossa i w grę wchodzi taka kwota odstępnego. Na razie jednak Lech nie wyraził zgody na transfer" - powiedział Cezary Kucharski, menedżer zawodnika, cytowany przez "Przegląd Sportowy".
AG/ASInfo