Tomasz Wałdoch może nie zostać asystentem trenera kadry narodowej Franciszka Smudy. Problemem nie są tylko względy finansowe. Decydujące rozmowy mają się odbyć w przyszłym tygodniu.
Wałdoch, który od lat mieszka z rodziną w Niemczech nie zamierza się przenieść do Polski. - Dzieci chodzą tam do szkoły - argumentował były reprezentant Polski na antenie TVP. Tymczasem nie tylko PZPN, ale Franciszek Smuda też wolałby asystenta mieszkającego w Polsce: - Dla kadry nie jest dobre, żeby trener mieszkał poza krajem - przyznaje Smuda.
Ponoć ma już wariant awaryjny wyjścia z tej sytuacji - asystenta, z którym już w przeszłości współpracował. Dyrektorem technicznym reprezentacji ma zostać Tomasz Smokowski, który potwierdził ofertę od Smudy. Decyzja w tej sprawie też jeszcze nie zapadła.
BOS/TVP