Wisła Kraków oficjalnie zaprezentowała na konferencji prasowej nowego obrońcę swojej drużyny, pochodzącego z Danii Jana Frederiksena.
Grający na lewej obronie Frederiksen był sprawdzany przez sztab szkoleniowy "Białej Gwiazdy" na zgrupowaniu w Słowenii. – Oglądaliśmy Jana już wcześniej i każdy, kto go widział, wydał pozytywną opinię. Zaprosiliśmy go na obóz na Słowenię. Trochę skomplikowało się to w meczu z Fenerbahce, ale później zagrał w kolejnym spotkaniu i pokazał się z dobrej strony – powiedział o swoim nowym podopiecznym trener Michał Probierz.
– Jestem szczęśliwy, że podpisałem kontrakt z Wisłą. Zajęło to trochę czasu, ale w końcu się udało. Widziałem już miasto, bardzo mi się podoba – zaczął lewy defensor "Białej Gwiazdy". Jan przyznał, że niewiele wie o polskiej piłce, ale widział mecz Wisły z Odense w Lidze Europejskiej, a także grał ze swoim byłym klubem przeciwko Legii Warszawa. Dodał również, że potrzebuje kilku treningów, aby być gotowym na 100% do gry. – Będę grał tam, gdzie postawi mnie trener, ale moją ulubioną pozycją jest lewa obrona – stwierdził.
Wiadomo już, że Jan nie zadebiutuje w najbliższym meczu "Białej Gwiazdy" w Pucharze Polski. Jak wyjawił trener Probierz, Duńczyk nie znajdzie się w kadrze na to spotkanie. Dodatkowo klub oczekuje na certyfikat zawodnika, uprawniający go do gry. – Jeśli się uda, to do piątku powinniśmy otrzymać certyfikat, ale pewności nie mamy. Myślę, że do przyszłego tygodnia uda się to bez problemu – powiedział wiceprezes klubu ds. sportowych, Jacek Bednarz, który dodał również: – To ostatni transfer do klubu. Jeśli nic się nie zmieni i nikt nie odejdzie, to w tym momencie zamykamy kadrę.
AM/Biuro Prasowe Wisły Kraków SA