Do niespodzianki doszło na Cornella El-Prat, gdzie miejscowy Espanyol bezbramkowo zremisował z liderem tabeli, Barceloną w 33. kolejce ligi hiszpańskiej.
Mimo, że gospodarze zajmują w tabeli Primera Division dopiero 14. pozycję, to nie pozwolili podopiecznym Josepa Guardioli na dominację w tym spotkaniu. "Blaugrana" od 62. minuty grała w dziesiątkę, ponieważ drugą żółtą kartką ukarany został Daniel Alves i musiał opuścić plac gry.
W pierwszym sobotnim spotkaniu Sevilla pewnie pokonała przed własną publicznością Sporting Gijon 3-0. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Antonio Alvareza awansowali na 4. pozycję w tabeli.
W 29. minucie Sporting doznał poważnego osłabienia, ponieważ drugą żółtą kartką ukarany został Mete Bilić, natomiast w 83. także Jose Angel za faul na zawodniku gospodarzy został wyrzucony z boiska.
Drugi mecz w ciągu kilku ostatnich dni przegrało z kolei Atletico Madryt, które w środę uległo najsłabszemu w lidze Xerez, a tym razem nie sprostało Villarrealowi. Podopieczni Quique Sancheza Floresa po pierwszej połowie i golach Diego Godina oraz Giuseppe Rossiego przegrywali już 0:2, a w drugiej części spotkania stać ich było jedynie na trafienie Sergio Aguero.
Zajmujące ostatnie miejsce w tabeli hiszpańskiej Primera Division CD Xerez zremisowało 2-2 z 15. Racingiem Santander w niedzielnym meczu. W starciu innych kandydatów do spadku - Malaga CF podzieliła się punktami z Real Valladolid, a Tenerife dzięki hattrickowi Nino zainkasowała komplet punktów w starciu z Getafe.
"Czerwona latarnia" ligi hiszpańskiej, Xerez, podejmował w niedzielę na własnym stadionie Racing Santander. Ambitnie walczący od początku gospodarze szybko uzyskali prowadzenie, bo już w 7. minucie do siatki gości trafił wypożyczony z Udinese Chilijczyk Fabian Orellana.
Gdy wydawało się, że do przerwy nic już się nie zmieni, stan rywalizacji wyrównał Mohamed Tchite strzelając swojego siódmego gola w sezonie. W drugiej połowie ten sam piłkarz pewnie wykorzystał rzut karny w 58. minucie, ale nie był to koniec emocji na Estadio Municipal Chapin. Xerez doprowadziło bowiem do remisu w 73. Minucie, a autorem gola po pięknej asyście Jose Casado był Victor Sanchez. Gospodarze mogli jeszcze wygrać, ale Carlos Calvo nie wykorzystał dogodnej okazji do przechylenia szali wygranej.
Zajmujące trzecie od końca miejsce w tabeli Primera Division Tenerife, zmierzyło się z drużyną Getafe. Gospodarze za wszelką cenę potrzebujący kompletu punktów, zagapili się w obronie w 11. minucie i po golu Pedro Leona przegrywali 0:1. Jeszcze przed przerwą próby doprowadzenia do remisu przyniosły skutek, a do siatki gości trafił Nino.
Napastnik z Teneryfy w drugiej połowie zdobył kolejnego gola i "Kanarki" mogły się cieszyć z ponownego prowadzenia. Getafe jednak nie składało broni i na kwadrans przed końcem po golu Francisco Casquero wyrównało na 2:2. Minutę później rozgrywający kapitalne zawody Nino ustrzelił hattricka i piłkarze z Teneryfy mogli sobie dopisać trzy punkty, które pozwolą im przedłużyć szansę na pozostanie w hiszpańskiej elicie.
W meczu Realu Madryt z Valencią na Santiago Bernabeu od pierwszego gwizdka podopieczni Manuela Pellegriniego rzucili się na przeciwnika tak, jakby już do przerwy chcieli rozstrzygnąć wynik tej rywalizacji. Przez 20 minut Real nieustannie atakował, a "Nietoperze" tylko się broniły. Kolejno pudłowali Guti i Cristiano Ronaldo, aż nadeszła 25. minuta. Wówczas Guti wywalczył piłkę przy linii bocznej i błyskawicznie zagrał do Gonzalo Higuaina, a ten w sytuacji sam na sam umieścił futbolówkę w siatce. Valencia mogła i powinna wyrównać po pięciu minutach, ale Iker Casillas najpierw świetnie obronił strzał głową Davida Villi, a dobitka z bliska Juana Maty wylądowała na słupku.
Po zmianie stron obraz gry niewiele uległ zmianie, bo nadal stroną dominującą byli gospodarze, a Valencia jedynie rzadkimi wypadami pod pole karne Realu starała się odrobić straty. "Królewscy" w ofensywie grali dokładnie i stwarzali sobie dogodne okazje strzeleckie, ale albo pudłował Ronaldo, albo sędzia dopatrywał się minimalnych spalonych. Dopiero w 78. minucie piłkarzom z Madrytu dopisało szczęście i podwyższyli na 2-0 po strzale Portugalczyka Ronaldo i asyście Marcelo. Trzecią bramkę mógł dołożyć rezerwowy Karim Benzema, ale chybił minimalnie i ostatecznie Real pokonał Valencię 2-0.
Trzy punkty wywalczone nad Valencią sprawiły, że Realowi (83 pkt.) do prowadzącej w tabeli Barcelony brakuje już tylko jednego punktu.
Real Madryt - Valencia CF 2-0 (1-0)
1-0 Higuain 25
2-0 C. Ronaldo 78
Deportivo La Coruna - UD Almeria 0-0 (0-0)
Malaga CF - Real Valladolid 0-0 (0-0)
Tenerife FC - Getafe CF 3-2 (1-1)
0-1 Pedro Leon 11
1-1 Nino 30
2-1 Nino 69
2-2 Casquero 75
3-2 Nino 76
Xerez CD - Racing Santander 2-2 (1-1)
1-0 Orellana 7
1-1 Tchite 44
1-2 Tchite 58 (k.)
2-2 Victor Sanchez 73
Sevilla - Sporting Gijon 3-0 (1-0)
1-0 Kanoute 7
2-0 Luis Fabiano 53
3-0 Cala 84
Espanyol - Barcelona 0-0
Villarreal - Atletico Madryt 2-1 (2-0)
1-0 Godin 21
2-0 Rossi 44
2-1 Aguero 64
17:04:2010, 22:08, aktalizacja 23:56, 18:04:2010, 19:23, 23:06
ASInfo