Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 0-2 (0-2)
0-1 Jaliens 8
0-2 Biton 40, karny
Sędziował Marcin Borski (Warszawa). Żółte kartki: Deleu, Vucko, Wilk - Jaliens, Bunoza, Diaz, Iliev.
LECHIA: Pawłowski - Deleu, Vucko, Janicki, Wilk - Surma, Bajić (62 Airapetian), Lukjanovs (77 Dawidowski), Kosecki - Wiśniewski (82 Duda) - Grzelczak.
WISŁA: Pareiko - Jovanović, Jaliens, Bunoza, Diaz - Melikson (13 Iliev), Nunez, Wilk, Kirm (82 Paljić) - Genkow, Biton (70 Garguła).
Probierz nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Sobolewskiego, Boguskiego, Lameya i Czekaja. W dodatku z reprezentacyjnych występów zaledwie wczoraj wrócili Pareiko i Chavez. Drugi nie znalazł się nawet na ławce, ale Estończyk stanął w bramce.
Dość szybko wiślacy ustawili sobie grę, zdobywając bramkę po rzucie rożnym. Nunez dośrodkował piłkę, przedłużył ją Diaz, a ustawiony przy dalszym słupku Jaliens wpakował piłkę ostrym strzałem do bramki. Próbował go zatrzymać bramkarz Lechii i wydawało się, że swoją interwencją mógł nawet uszkodzić wiślaka, ale ten wrócił zaraz do gry. Lechia próbował potem jakiś strzałów, zwłaszcza Surma, ale bez efektu.
W 39 min kontrowersyjną decyzję podjął sędzia Borski, dyktując rzut karny dla Wisły. W polu karnym walczyli Iliev i Deleu. Piłkarz Lechii próbował wybić piłkę i trafił z nią, ale też w w Ilieva, który przekonująco padł. Jedenastkę zamienił na golu lekkim strzałem w prawy róg Biton. Prowadzeniem Wisły 2-0 zakończyła się pierwsza połowa.
W drugiej przewaga wiślaków była wyraźniejsza, ale nie padały bramki. W 62 min Nunez dalekim podaniem posłał piłkę do Bitona, przecięli ją obrońcy Lechii, ale trafiła ostatecznie do Ilieva, który podał do Bitona. Strzał Izraelczyka wybił Pawłowski. W doliczonym czasie bramkarza Lechii uratowała poprzeczka, w którą trafił Nunez z 18 metrów.
Lechia próbowała się odgryzać, ale rzadko i nieprzekonująco (np. w 76 min strzał Grzelczaka wybronił Pareiko).
Wisła odniosła pierwsze zwycięstwo w tym roku.
st