Trener Wisły Kazimierz Moskal jest zadowolony, że decyzja o odwołaniu meczu o Superpuchar już zapadła. - Nie zastanawiam się nad tym, czy byłoby dobrze jednak zagrać mecz o Superpuchar. Mamy w planie sparing i na nim trzeba się skupić.
W środę zapadła decyzja o odwołaniu Superpucharu. Trener wiślaków nie robi z tego tragedii. - Cały czas wokół Superpucharu pojawiały się znaki zapytania. Dobrze, że decyzja zapadła wcześniej, bo nie wyobrażam sobie, żeby informacje podano dopiero w piątek, podczas gdy wraz z piłkarzami bylibyśmy w drodze do Warszawy. Nie zastanawiam się nad tym, czy byłoby dobrze jednak zagrać mecz o Superpuchar. Mamy w planie sparing i na nim trzeba się skupić. Wiadomo, że ten mecz z Legią byłby ważniejszy, gdyż nasi rywale z Belgii są w innym miejscu niż my, bo pozostają w rytmie meczowym – wyznał.
Moskal podsumował przygotowania do rundy wiosennej. - To, co zaplanowaliśmy na oba obozy udało nam się zrealizować. Mam na myśli zarówno treningi, jak i sparingi. Zabraliśmy na zgrupowaniu tylu zawodników, ilu planowaliśmy. Zadbaliśmy o to, aby każdy z nich zagrał w mniej więcej jednakowym wymiarze czasowym. Jestem zadowolony ze wszystkich zawodników. Mogę dodać także, że Michał Szewczyk zostaje z nami i będzie z pierwszą drużyną przygotowywał się do gry – mówi trener Białej Gwiazdy.
W czasie okresu przygotowawczego wiślaków ominęły poważne urazy, dzięki czemu wszyscy zawodnicy są gotowi do walki w Lidze Europejskiej. - Podczas obozów pojawiły się drobne kontuzje, które wykluczyły zawodników z paru treningów lub sparingów. Na dzień dzisiejszy wszyscy zawodnicy wzięli udział w zajęciach i przygotowaniach do meczu ze Standardem. Oczywiście w dalszym ciągu nie uczestniczyli w treningu Radek Sobolewski oraz Rafał Boguski - mówi Moskal.
wisla.krakow.pl