Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Orzełek powrócił po wygraną 1-02011-12-16 22:20:00

W tureckiej miejscowości Kundu piłkarska reprezentacja Polski pokonała dziś Bośnię i Hercegowinę 1-0. Oba zespoły wystąpiły w rezerwowych składach, dla trenera Smudy była to szansa wypróbowania kandydatów na EURO 2012.


Polska - Bośnia i Hercegowina 1-0 (1-0)

1-0 Sobota 26
POLSKA:
Gliwa - Celeban, Wojtkowiak, Kamiński, Sadlok - Kupisz (84 Woźniak), Trałka (87 Modelski), Jodłowiec, Mila, Sobota (67 Pawłowski) - Jankowski (46 Piech). Trener: Franciszek Smuda.

BiH: Hadžić (81 Bukvić) - Šabanović, Dupovac, Svraka, Čolić - Harba (66 Mešanović), Halilović (81 Ćorić), Brekalo - Sesar (46 Pejić), Kvržić (46 Stanić), Haskić (76 Bekić). Trener: Husref Musemić.

Polacy, grający już z orzełkiem na koszulkach, od początku byli aktywniejsi. Doskonałą okazję miał na wstępie Kupisz, ale jego strzał bramkarz sparował na korner. Gol padł w 26. minucie po solowej akcji Soboty, który minął prawą stroną obrońcę i z lekkiego kąta uderzył w "długi" róg. Piłka odbiła się od jednego słupka, następnie od drugiego i wpadła do siatki. Piękna akcja, piękny gol. W 41. minucie powinien podwyższyć Jankowski, lecz nie wykorzystał sytuacji "sam na sam".

Po przerwie nadal wyraźnie przeważali biało-czerwoni. W 56. minucie po indywidualnej akcji prawą stroną Mila dograł do Piecha, ten mierzył z narożnika piątki w "długi" róg, ale minimalnie chybił. W 73. i 75. minucie Piech zmarnował dwie stuprocentowe okazje - po podaniach Pawłowskiego i Mili. W obu przypadkach przegrał pojedynki z bramkarzem rywali.

Polacy powinni ten mecz wygrać wysoko, a niewiele brakowało, by skończyło się remisem. W 90. minucie rywale mieli jedyną stuprocentową sytuację, na szczęście dla nas do utraty bramki nie dopuścił Gliwa.

st


smudaaa.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty