Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Maaskant przed ŁKS-em: Gdziekolwiek gramy, musimy wygrać2011-10-21 19:15:00

- Gdziekolwiek jedziemy, musimy wygrywać – podkreśla trener Wisły Robert Maaskant przed niedzielnym meczem ekstraklasy z ŁKS-em. Wciąż musi sobie radzić bez kilu zawodników.


Szkoleniowiec Białej Gwiazdy uważa, że nie ma znaczenia, że Wisła z ŁKS-em gra teraz, gdy zespół z Łodzi pozbierał się, a nie na początku sezonu, kiedy beniaminek spisywał się bardzo słabo. - To nic nie zmienia dla nas. Od przyjścia trenera Probierza owszem trochę się pozmieniało, drużyna zaczęła grać trochę inaczej, ale to nie zmienia zbyt wiele – zaznacza trener Wisły.

Zapowiada, że nie dokona zbyt wielu zmian w składzie w porównaniu z czwartkowym meczem. - Taką decyzję podjęliśmy po awansie do Ligi Europejskiej. Teraz w każdym meczu chcemy grać w najsilniejszym zestawieniu – tłumaczy Robert Maaaskant.

 

To najsilniejsze zestawienie to cały czas skład bez pięciu podstawowych piłkarzy. - Byłem dziś w naszej siłowni i widziałem drużynę Ekstraklasy, która mogłaby zostać mistrzem Polski. Melikson, Sobolewski, Małecki, Jovanović, Bunoza – oni stworzyliby razem całkiem dobry zespół – żartował trener Wisły.

Nawet jednak bez nich Wisła wygrywa kolejne mecze. - Podjęliśmy dobrą decyzję przed sezonem, kiedy zadecydowaliśmy, żeby mieć szeroką kadrę. Wiadomo było, że przytrafią nam się kontuzje, a teraz udowadniamy, że nawet bez podstawowych piłkarzy możemy wygrywać ważne mecze – uważa szkoleniowiec Wisły.

Problem Marko Jovanovicia z kostką zawodnika przedłuża się i dlatego będzie miał on przeprowadzone dodatkowe badania. - Przejdzie badanie rezonansem magnetycznym, ponieważ nadal uskarża się na kontuzję kostki. Wydawało nam się, że został w nią tylko kopnięty, ale chcemy sprawdzić, czy nie dzieje się tam coś więcej – poinformował trener Maaskant. Pozostali piłkarze, którzy nie mogli zagrać w meczu z Fulham, nie pojadą na mecz do Łodzi.

wisla.krakow.pl


wisla radosc w 6140.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty