Tamir Kahlon i Jan Hošek zostali dziś oficjalnie zaprezentowani jako zawodnicy Cracovii. - Mogę grać na każdej pozycji w ofensywie, nieważne czy z boku czy na środku. Na każdej muszę jednak realizować zadania jakie nakreśli mi trener - reklamował siebie Izraelczyk.
Wiceprezes Cracovii Jakub Tabisz poinformował, że obaj zawodnicy przyszli na zasadzie wypożyczenia z opcją pierwokupu. - Był to dla nas plan minimum. Tamir ma już pozwolenie na pracę, jest jego certyfikat w Polsce, podobnie Jan. Obaj zawodnicy są więc do dyspozycji trenera Szatałowa. Mam nadzieję, że te transfery będą dla Cracovii wzmocnieniem, ale wszystko okaże się na boisku - mówił wiceprezes.
Jurij Szatałow dodawał: - Cieszę się, że kadra powiększyła się o dwie osoby. Oceny transferów mogą być dopiero po jakimś czasie. Teraz zawodnicy muszą się wkomponować do zespołu.
Sami zawodnicy podkreślali, że są zadowoleni z przyjścia do Cracovii. - Wszyscy tutaj są bardzo mili, zostałem bardzo ciepło przyjęty przez zawodników - powiedział Tamir Kahlon.- Dzięki temu szybko wkomponuję się w drużynę.
Czy zdecydowałeś się na grę w Krakowie ze względu na znajomość z innymi graczami z twojego kraju, którzy występują pod Wawelem? - pytali piłkarza dziennikarze.
- Nie, to zupełnie nie grało roli. Znam izraelskich zawodników z Wisły. Jesteśmy przyjaciółmi, ale ta przyjaźń skończy się z pierwszym gwizdkiem sędziego. Wiem, że mecz derbowy ma dodatkowe znaczenie dla fanów, dla wszystkich w klubie - odpowiadał.
cracovia.pl/st