Lech Poznań w sześciu ostatnich minutach meczu z Arką w Gdyni strzelił 3 bramki. Zaczął niechciany w Cracovii Bartosz Ślusarski, po nim trafiali Artjoms Rudnevs i Tomasz Mikołajczak. Lech znów przesunął się w górę tabeli.
Arka Gdynia - Lech Poznań 0-3 (0-0)
0-1 Ślusarski 84
0-2 Rudnevs 88
0-3 Mikołajczak 89
Sędziował Mirosław Górecki. Żólte kartki: Rozić - Możdżeń. Widzów 11 tys.
ARKA: Moretto - Bruma, Rozić, Noll, Bednarek - Szmatiuk - Duarte (75 Junior Ross), Bożok (81 F. Burkhardt), Zawistowski, Labukas - Mawaye (46 Wilczyński).
LECH: Kotorowski - Kikut, Bosacki, Arboleda, Henriquez - Murawski, Możdżeń (46 Wołąkiewicz) - Wilk (58 Rudnevs), Stilić, Ślusarski - Ubiparip (80 Mikołajczak).
W spotkaniu w Gdyni nic nie zapowiadało pogromu. W pierwszych fragmentach meczu obrońcy Lecha nie radzili sobie z szybkimi atakami piłkarzy Arki i skutkowało to sytuacjami pod bramką gości. W 7 min stuprocentowej okazji nie wykorzystał Paweł Zawistowski, później koledzy marnowali kolejne sytuacje. W pierwszej połowie przewaga Arki była wyraźna, jednak brakowało skuteczności.
W drugiej połowie również gospodarze od początku ruszyli do ataku, jednak nie stwarzali już tak groźnych sytuacji. W zespole Lecha nieskuteczny był natomiast Vojo Ubiparip. Losy meczu zmieniły się w ostatnich pięciu minutach. Najpierw w 84. minucie do siatki trafił Bartosz Ślusarski, wykorzystując błąd Marciano Brumy. Po stracie bramki Arka jakby stanęła. Szybko wykorzystali to lechici, a do bramki trafili jeszcze dzisiejsi zmiennicy - Artjoms Rudnevs i Tomasz Mikołajczyk. W efekcie Lech Poznań dopisał na swoje konto trzy punkty i odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu. Arka Gdynia natomiast pozostaje w strefie spadkowej.
Jak padły bramki?
0-1
Sprytnie, szybko wykonany rzut wolny, piłkę w pole karne posyła Semir Stilić, a Bartosz Ślusarski strzela kolejną już bramkę dla swojego zespołu w ciągu tygodnia.
0-2
Fantastyczne podanie Rafała Murawskiego na gola zamienił łotewski napastnik Lecha Artjoms Rudnevs.
0-3
Semir Stilić podał do Bartosza Ślusarkiego. Autor pierwszej bramki dośrodkował w pole karne gdynian, a Tomasz Mikołajczak zapisał trzecie trafienie na koncie Lecha.
ST/ekstraklasa.net/lechpoznan.pl