Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Głośny rozrabiaka znów zagrał w Jagiellonii2011-03-02 20:53:00

Bezbramkowym remisem zakończył się pierwszy mecz 1/4 finału Pucharu Polski pomiędzy Lechią Gdańsk a Jagiellonią Białystok. Rewanż 16 marca


 

Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 0-0

Sędziował Marcin Borski (Warszawa). Żółte kartki: Cionek , Kascelan (Jagiellonia)
Lechia: Małkowski - Bąk, Airapetian, Vucko, Pietrowski - Surma, Nowak, Poźniak, Sazonkov (46 Lukjanows) - Traore, Buval
Jagiellonia:Sandomierski - Norambuena, Skerla, Cionek, Pejovic – Kupisz (66 Frankowski), Kascelan (55 Hermes), Grzyb, Essomba - Burkhardt (86 Sotirović) - Seratlic.

Od początu spotkania przeważali gospodarze, dość szybko przenosili się na połowę Jagiellonii, ale jej dobrze ustawiony blok defensywy nie pozwalał na zbyt wiele przeciwnikom. Po kwadransie gra się wyrównała, jednak żadna ze stron nie umiała stworzyć sobie klarownej sytuacji do zdobycia bramki.

W drugiej połowie oba zespoły próbowały przejąć inicjatywę w środkowej części boiska. W 55. minucie meczu zagotowało się pod bramką Sandomierskiego. Dobra piłkę w pole karne zagrał Poźniak, ale obrońcom Jagiellonii udało się wyekspediować piłkę. Jeszcze groźniejszą okazję stworzyła Lechia w 62. minucie gry. Traore idealnie zagrał do Buvala, ale Sandomierski skrócił pole gry powodując, że napastnik gospodarzy przestrzelił w bardzo dobrej sytuacji. W 76. minucie groźnie strzelał Poźniak, ale dobrze obronił Sandomierski. Dla Jagiellonii świetną okazję miał Tomasz Frankowski. Ładnie prostopadłą piłkę zagrał mu Burkhardt, napastnik Jagiellonii kopnął piłkę podcinką, ale dobrze zachował się Małkowski wybijając ją na róg. W końcówce spotkania na boisku pojawił się, powracający do Białegostoku, a wyrzucony ze Śląska Vuk Sotirovic.
ST/jagiellonia.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty