Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Holandia, Rosja, Ukraina, Bałkany - Cracovia szuka piłkarzy2010-12-09 21:53:00

- Ciężko pozyskać zawodników z naszej ligi, bo od razu „krzyczą" o duże pieniądze - mówi trener Cracovii Jurij Szatałow. W poszukiwaniu wzmocnień wyrusza do Europy.


- Jak ocenia Pan postawę czterech testowanych piłkarzy?

JURIJ SZATAŁOW:
- Na oceny jest za wcześnie. Najważniejszą notę wystawiam przy podpisaniu kontraktu. Jeden z nich ma coś w sobie. Postaram się zasięgnąć opinii o nim, dowiedzieć się jaki to człowiek, w jaki sposób będzie z nami pracował. Chodzi głównie o kwestie mentalne.

- Jedzie Pan również obserwować kolejnych zawodników..

- Jadę obejrzeć mecz naszej reprezentacji z drużyną Bośni i Hercegowiny. Kilku piłkarzy mamy bowiem „na widoku", ale musimy ich jeszcze obejrzeć i ocenić na żywo.

- Interesuje Pana ten kierunek poszukiwań?

- Nie wybieramy kierunków, wybieramy zawodników, którzy pasowaliby do naszej koncepcji pod względem piłkarskim, mentalnym i finansowym.

- Później ma Pan lecieć także do Holandii..


- Do Holandii, potem  na Ukrainę i do Rosji.

- Kiedyś stwierdził Pan, że piłkarze z ligi holenderskiej nie nadają się mentalnie do naszej ligi. Zmienił Pan zdanie?

- Ciężko pozyskać zawodników z naszej ligi, bo od razu „krzyczą" o duże pieniądze. Postaramy się poszukać tam, gdzie znaleziony zawodnik będzie nam odpowiadał. Nie sprawdzają się piłkarze, ale trzeba próbować. Jestem po kilku rozmowach z Saidim Ntibazonkizą i jesteśmy coraz bliżej tego, aby ten człowiek w bardziej odpowiedni sposób podchodził do zajęć. Praca mentalna z nim też musi być.

- W Polonii Bytom, którą Pan prowadził, grało kilku Słowaków. Czy bierze Pan pod uwagę również graczy z tego kraju?

- Tak, na pewno będę tego próbował, bo akurat Słowacy pasują mentalnie do nas. Nie mają żadnych problemów z aklimatyzacją w szatni i na boisku. To bardzo ciekawy kierunek.

- Czy są też wytypowani jacyś zawodnicy z polskiej ligi?

- Są wytypowani, ale staramy się w jakiś sposób obchodzić te horrendalnie chore zarobki.

- Czy jacyś piłkarze opuszczą zimą Cracovię?

- Ktoś na pewno tak. Musimy podjąć pewne decyzje, ale przede wszystkim musimy wiedzieć, na jakich pozycjach zagwarantujemy zawodników.

- Drużyna pojedzie w zimie na dwa obozy?

- Tak, pierwszy będzie miał miejsce w Jarocinie po tygodniu pracy na własnych obiektach. Będziemy tam przez sześć dni i zagramy jeden sparing. Następnie weźmiemy udział w turnieju Remes Cup w Poznaniu, a 31 stycznia lub 1 listopada polecimy na zgrupowanie do Turcji. W Polsce zapowiadają mroźną zimę, więc musimy uciekać, by trenować na normalnych boiskach. W trakcie okresu przygotowawczego chcemy rozegrać dziesięć, jedenaście sparingów.

DG/cracovia.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty