Ostatnie dwa spotkania zakończyły się zwycięstwami Wisły Kraków, co automatycznie przełożyło się na atmosferę w szatni. W środę i czwartek zawodnicy trenowali według indywidualnego rozkładu, by jak najlepiej przygotować się na szlagierową potyczkę z mistrzem kraju Lechem Poznań.
- Na takie mecze nie jest łatwo się zmobilizować, bo przecież to nie ta sama ranga co Ekstraklasa – komentuje Maciej Żurawski starcie z Widzewem Łódź w 1/8 Pucharu Polski. W końcówce zdobył niezwykle cennego gola, dającego awans do ćwierćfinału. – To było dla nas bardzo ważne, by ominąć dogrywkę – zaznacza. Dla doświadczonego napastnika „złote trafienie” możne oznaczać przepustkę do wyjściowego składu, bowiem pod znakiem zapytania stoi występ Pawła Brożka w Poznaniu.
Najprawdopodobniej dopiero w sobotę zostanie podjęta decyzja o włącznie do meczowej kadry zmagających się z problemami zdrowotnymi Brożka i Radosława Sobolewskiego. Kontuzja pierwszego z nich jest poważniejsza, gdyż dotyczy mięśnia przywodziciela. Jeśli będzie istniało zagrożenie pogłębienia urazu, sztab szkoleniowy raczej nie podejmie ryzykownego ruchu desygnowania go do gry.
Pozostali zawodnicy nie narzekają na kontuzje, chociaż na boisku robiło się gorąco podczas pucharowej potyczki z Widzewem. Sędzia pokazywał kartki głównie za niesportowe zachowania – kłótnie i przepychanki. Brutalnych fauli, mogących spowodować typowo piłkarskie kontuzje, jednak nie było.
Według nieoficjalnych jeszcze informacji Lecha poprowadzi po raz ostatni trener Jacek Zieliński. Ma go zastąpić Jose Bakero.
Dwa dni przed szlagierem w Poznaniu zmierzą się drużyny w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 13. Dla publiczności przewidzianych zostało 700 miejsc na sektorze G2 na stadionie przy ulicy Reymonta. Wstęp jest bezpłatny, a krakowianie zagrają o siódmą wygraną z rzędu!
rb