Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Tłum kibiców na treningu Maaskanta2010-08-24 12:25:00

We wtorek o godzinie 10:30 zawodnicy krakowskiej Wisły odbyli pierwszy trening pod wodzą Roberta Maaskanta. Ciągłe opady deszczu nawet na chwilę nie zmniejszyły entuzjazmu Holendra, który mocno angażował się w ćwiczenia z drużyną. - Od jutra zaczynamy trochę cięższe zajęcia - zapowiedział.


Na boisku treningowym przy Reymonta pojawiło się aż 24 zawodników, a więc cała kadra zespołu. Indywidualnie z trenerem Bahrem przygotowywali się Peter Singlar, Radosław Sobolewski i Mateusz Kowalski, którzy w minionych dniach mieli problemy zdrowotne.

Wszyscy pozostali gracze mieli okazję poznania metod szkoleniowych Roberta Maaskanta. Holenderski trener żywiołowo objaśniał ćwiczenia w języku angielskim. Z zaangażowaniem tłumaczył dodatkowo piłkarzom, którzy mieli problem ze zrozumieniem. Uwagi szkoleniowca na język polski przekładał drugi trener Kazimierz Moskal. W zasadzie każdy każdemu coś podpowiadał i nie było problemów z komunikacją.

Na pierwszych zajęciach dominowały ćwiczenia z piłkami, gierki, które skutkować miały ćwiczeniem wymienności i wychodzenia na pozycję. Trening obserwowała około stuosobowa grupa kibiców oraz wszyscy skauci "Białej Gwiazdy" - Ryszard Czerwiec, Edward Klejndinst oraz Zdzisław Kapka.

Po treningu Maaskant dzielił się z oficjalnym serwisem klubu wrażeniami z obserwacji zespołu: - To grupa, która chce pracować. Nie wszystko jest jest idealnie, ale przecież tak musiało być. Gdyby było inaczej, nie byłoby mnie tutaj. Rozmawialiśmy wewnątrz drużyny. Mówiłem zawodnikom, czego oczekuję. Dziś mieliśmy łatwy trening, żeby pewne rzeczy stały się prostsze. Od jutra zaczynamy trochę cięższe zajęcia. Kiedy przychodzi nowy trener, zawsze pojawiają się nowe zasady. Rozmawialiśmy o nich. Wszyscy są otwarci i chcą ciężko pracować.

Szkoleniowiec tłumaczył czemu na pierwszych zajęciach tyle uwagi poświęcił utrzymywaniu się przy piłce: - Jeśli chcesz grać dobrze w piłkę, musisz tę piłkę posiadać. Dla mnie więc utrzymywanie się przy piłce jest ważną rzeczą. Oglądałem mecze Wisły i uważam, że drużyna za łatwo i za szybko traciła piłkę. Musimy więc zacząć utrzymywać się dłużej przy piłce i w tej sposób bardziej dominować w trakcie meczu.

Holender podkreślił, że nie wie jeszcze co pozmieniam w drużynie na najbliższy mecz z Polonią Bytom. - Na pewno na razie nie będzie zbyt wielu zmian. Musimy zobaczyć, jak będzie rozwijała się sytuacja z kontuzjowanymi zawodnikami. W najbliższych dniach razem z moim sztabem podejmę decyzję, kto będzie grał.

Maaskant pochwalił się, że zna nazwiska wszystkich zawodników Wisły, ale z jednym ma jeszcze kłopot - z rozróżnianiem braci Brożków. - Muszę jeszcze nad tym popracować. Na razie witam się z nimi mówiąc „hej!” (śmiech). Oglądałem wszystkie mecze ligowe i w Lidze Europejskiej. Na tej podstawie zdobywałem wiedzę o zespole.

ASInfo / wislakrakow.com/ wisla.krakow.pl

Aktualizacja 17:06


maaskant robert w68.jpg
maaskanttrening.jpg
maaskant robert w39.jpg
maaskantmoskal.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty