Turecki Trabzonspor oficjalnie poinformował o zatrudnieniu Arkadiusza Głowackiego. We wtorkowe południe odbyła się jego prezentacja.
W godzinach porannych Głowacki pomyślnie przeszedł badania lekarskie, ale sprawa transferu wydawała się przesądzona już wczoraj, gdy dotarł na miejsce. – Jestem zadowolony, że mogę tutaj być. Dołożę starań, aby Trabzonspor osiągnął sukces w europejskich pucharach i lidze – mówił cytowany przez serwis klubu po wyjściu z samolotu.
Prezydent Sadri Sener zachwalał umiejętności doświadczonego obrońcy: - Mam nadzieję, że zespół skorzysta na tym transferze. Cieszę się z osiągnięcia porozumienia, bo pracowaliśmy nad tym przez ostatnie miesiące.
Jednocześnie przekazał, że kontrakt będzie obowiązywał przez dwa najbliższe sezony i został w nim zawarty zapis o możliwości przedłużenia na kolejny rok.
Następcą Głowackiego w krakowskim klubie będzie najprawdopodobniej Kamil Glik. Opiniujący pomysły transferowe trener Henryk Kasperczak miał wskazać właśnie jego, a nie Macieja Sadloka jako zawodnika, dla którego widzi miejsce na środku obrony.
rb