- Jesteśmy dopiero w połowie drogi, niemniej nie chcielibyśmy wracać na trzeci mecz do Krakowa – podkreśla trener koszykarek Wisły Can-Pack Kraków, Jose Ignacio Hernandez. Jeśli pokonają one w piątek ponownie Frisco Sika Brno, awansują do Final Four Euroligi.
Na otwarcie serii krakowianki zwyciężyły 78-74, na co wpływ miała przewaga fizyczna. W rotacji brało udział osiem zawodniczek - dwie więcej niż po stronie rywalek, stąd możliwa była dominacja w czwartej kwarcie. I tym razem może to zaważyć na wyniku, bowiem czasu na odpoczynek było niewiele.
Już w środowy wieczór wiślaczki stawiły się na treningu, by nazajutrz wyruszyć w autokarową podróż do Brna. Na miejscu zaplanowane zostały tradycyjnie rozruch po przyjeździe i trening strzelecki w dniu meczu, który rozpocznie się o godzinie 18.
Na trybunach zasiądzie około dwóch tysięcy osób. – W kasach nie będziemy dystrybuować biletów dla fanów z Krakowa – ogłosił czeski klub na swojej stronie internetowej, prosząc o przyjazd jedynie posiadających wejściówki. Przeznaczył ich 200, choć zainteresowanych było znacznie więcej.
rb