Aktualny wicemistrz Euroligi i mistrz tych rozgrywek w latach 2006 i 2008 pokonany! Koszykarze Asseco Prokom Gdynia wygrali u siebie z CSKA Moskwa 88-81 w czwartym meczu TOP 16 i są blisko awansu do kolejnej fazy rozgrywek.
Dla podopiecznych Tomasa Pacesasa to piąta wygrana z rzędu w Eurolidze na własnym parkiecie.
Mistrzowie Polski zaczęli dość niemrawo i przegrywali już nawet 10 punktami (10-20). Z czasem jednak szybkimi akcjami i pewnymi rzutami z dystansu udało się odrobić stratę i w drugiej kwarcie wyjść na prowadzenie (34-33). W tej części gry gdynianie uzyskali aż 28 punktów i na przerwę schodzili z pięciopunktowym prowadzeniem (48-43). W trzeciej kwarcie uaktywnili się gracze CSKA, którzy zdobyli w niej o dziesięć oczek więcej. Początek ostatniej części to świetna gra Davida Logana i Qyntela Woodsa, dzięki którym Asseco Prokom odzyskał prowadzenie i powiększył je do pięciu oczek (76-71). Na cztery minuty przed końcem było już nawet 79-72, gdy "trójkę" trafił Jan-Hendrik Jagla. Tej przewagi gospodarze nie oddali już do końca.
Dla koszykarzy z Gdyni to trzecie zwycięstwo w czwartym meczu fazy TOP 16 Euroligi. Jedyna porażka miała miejsce w Moskwie, właśnie przeciwko CSKA.
Za tydzień Asseco Prokom zagra w Kownie z tamtejszym Żalgirisem, a na zakończenie TOP 16 zmierzy się u siebie z Unicają Malaga.
ASInfo