Choć w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego rozegrano tylko dwa spotkania w NBA, to emocji nie zabrakło. Chicago Bulls zwycięstwem nad San Antonio Spurs wysłało sygnał, że i w obecnym sezonie mogą spłatać figla niejednemu faworytowi. Denver Nuggets odniosło drugie zwycięstwo w sezonie dzięki znakomitej formie strzeleckiej Carmelo Anthony'ego.
Chicago Bulls - San Antonio Spurs 92-85
Najlepsi strzelcy: L. Deng 17, K. Hinrich 14, D. Rose 13 - T. Duncan 28, M. Ginobili 12, R. Jefferson 9.
Po raz pierwszy w sezonie w hali United Center zaprezentowali się swoim kibicom koszykarze Chicago Bulls. W debiucie odnieśli zwycięstwo nad faworyzowaną ekipą San Antonio Spurs. Do zwycięstwa Byki poprowadził Derrik Rose, który wrócił już do pełnej sprawności po kontuzji kostki (opuścił przez nią większość gier przedsezonowych) - rzucił dla gospodarzy 13 punktów i zanotował 7 asyst. - Kostka nie jest już moim problemem. Podczas gry nie odczułem żadnego dyskomfortu - zapewnił kibiców lider ekipy z Chicago. Oprócz Roseâa jeszcze pięciu koszykarzy osiągnęło dwucyfrowy dorobek punktowy. Dla Ostróg najlepiej zagrał Tim Duncan - 28 punktów, 16 zbiórek i 3 bloki.
Portland Trail Blazers - Denver Nuggets 94-97
Najlepsi strzelcy: Trail Blazers: B. Roy 30, R. Fernandez 22, M. Webster 10 - Nuggets: C. Anthony 41, Ch. Billups 22, Nene 7, A. Carter 7, T. Lawson 7.
Fantastyczna forma Carmelo Anthony'ego pozwoliła odnieść drużynie Denver Nuggets drugie zwycięstwo w sezonie - na wyjeździe ograli Portland Trail Blazers. Anthony był nie do zatrzymania - zdobył aż 41 punktów, a ponadto w jego dorobku znalazło się 6 zbiórek, 3 asysty i 1 przechwyt. Dzielnie wspierał go Chauncey Billups oprócz własnych 22 punktów 6 razy podaniami otwierał drogę do kosza kolegom z drużyny. Dla pokonanych najwięcej punktów rzucił Brandon Roy - 30.
ASInfo